Reklama

Reklama

Alfabet wychowania

Trudno być idealnymi rodzicami, ponieważ... tacy nie istnieją! Warto jednak się starać. Psycholog radzi, jakie zachowania zapewnią wam wychowawczy sukces i zbliżą do rodzicielskiego ideału.

Czy jestem dobrą matką/ojcem? Z zazdrością patrzysz na pociechy znajomych, które nie marudzą, słuchają rodziców, są samodzielne i nie urządzają histerii.

"Dlaczego moje dziecko takie nie jest ?" - zastanawiasz się. Ano, właśnie. Może dlatego, że nie pamiętasz o czymś, co zwykle robią rodzice idealnego znajomego malca?

"Mam dziecko" postanowiło pomóc rodzicom uporać się z ich rozterkami i stworzyć minikompendium wiedzy niezbędnej każdej mamie i tacie.

Pod kolejnymi hasłami opisujemy różne sposoby, dzięki którym uda ci się wychować nie tylko grzecznego, ale i szczęśliwego malucha.

Reklama

A anielska cierpliwość

Potrzebujesz jej od rana do wieczora. Gdy dziecko marudzi, budzi się piąty raz tej samej nocy albo domaga się co wieczór opowiadania bajki o Kopciuszku.

Pamiętaj: gdy tylko zaczniesz tracić cierpliwość, twój malec natychmiast to wyczuje. Nawet niemowlak widzi zmianę w ruchach rodzica, tonie jego głosu itp.

A wtedy sam staje się zaniepokojony i zaczyna z tobą walczyć.

Jeśli czujesz, że za moment możesz eksplodować, policz do dziesięciu albo na chwilę wyjdź z pokoju.

B brawa dla malca

Ich nigdy nie jest za wiele. Chwal dziecko natychmiast, gdy ucieszy cię jakieś zachowanie.

Kiedy tylko masz okazję, rób to też przy innych ludziach. To, że babcia, koleżanka albo pani w przedszkolu słyszy te pochwały, jest dla malucha ważne.

Zawsze uśmiechaj się i dotykaj brzdąca, kiedy mówisz o nim coś dobrego. Pochwała dociera do niego wtedy znacznie mocniej.

C czas

Nie sposób go zastąpić drogimi zabawkami ani wypadem raz na tydzień do wspaniałej sali zabaw, z basenem wypełnionym piłkami.

Dziecko potrzebuje rodziców każdego dnia. Im mniej masz dla niego czasu, tym bardziej staraj się ten, który pozostał, poświęcać całkowicie maluchowi.

Wysłuchaj cierpliwie jego opowieści o tym, co widział podczas spaceru z nianią, obejrzyj uważnie rysunek, który zrobił w żłobku, pobaw się z nim pluszakami, zaśpiewaj kołysankę.

D dobry przykład

Małe dziecko uczy się przede wszystkim przez naśladownictwo.

Powtarza po tobie miny, uśmiecha się wtedy, kiedy ty się do niego uśmiechasz. Pokazujesz mu, jak trzymać kredkę, rzucać piłkę, budować zamek z piasku.

I nagle słyszysz, jak mówi, tupiąc nogą: "Cholela jaśna". Zastanawiasz się, skąd zna to przekleństwo.

Jak to skąd? Oczywiście od ciebie! Jako rodzic już zawsze będziesz na cenzurowanym. Jeśli chcesz, by dziecko mówiło ładną polszczyzną, też musisz tak mówić, jeśli chcesz, by kłaniało się sąsiadom, mów razem z nim "Dzień dobry".

E entuzjazm

Rodzicielstwo to jedna z najbardziej fascynujących przygód w twoim życiu. Podejdź więc do niej z radością i pasją.

Jeśli coś nie sprawia ci przyjemności, zastanów się, czy naprawdę musisz to robić.

Nie znosisz jeździć na łyżwach, ale masz wrażenie, że każde dziecko powinno to potrafić, więc katujesz się wyprawami na lodowisko?

Może zapiszesz malucha do szkółki, w której rodzice nie muszą pojawiać się na tafli? A może ktoś ze znajomych chodzi na lodowisko ze swoim synkiem?

Tak naprawdę nic się też nie stanie, jeśli dziecko po raz pierwszy założy łyżwy dopiero w szkole. Zamiast się męczyć, zrób z nim coś, co sprawi przyjemność wam obydwojgu.

Nie dawaj maluchowi do zrozumienia, że się dla niego poświęcasz, nie wpędzaj go w poczucie winy. Niech widzi, że - kiedy spędzacie razem czas - bawisz się równie dobrze jak on.

F fantazja

Uruchom ją. To niezbędne narzędzie wychowawcze.

Często właśnie w formie bajki, czy fantastycznej opowieści, łatwiej jest wytłumaczyć pewne zasady albo nauczyć czegoś nowego.

Dzieci świetnie rozumieją metafory. A historii o księżniczce, która rozchorowała się, bo pogniewała się na kota, którego zawsze nosiła owiniętego wokół szyi, wysłuchają znacznie chętniej niż pogadanki o tym, dlaczego trzeba nosić szalik.

Fantazja będzie ci niezbędna, by zrozumieć, co mówi twoje dziecko.

Maluchy mają potrzebę wymyślania, często widzą potwory, wierzą w Świętego Mikołaja i wróżkę Zębuszkę, a w wieku 3-4 lat ponad połowa z nich rozmawia z wyimaginowanym przyjacielem. Zamiast mówić: "Nie wygłupiaj się już", zrób kakao także kudłatemu Fiksowi, który mieszka za szafą. Twoje dziecko poczuje, że naprawdę je rozumiesz, i że może o wszystkim ci powiedzieć.

A Fiks szybciej zniknie, jeśli nie będziesz angażować rodziny w udowodnienie malcowi, że nie istnieje.

G granice tego co wolno

Dziecko nie wie, gdzie one przebiegają. A bardzo ich potrzebuje, żeby poruszać się bezpiecznie w świecie, który jest wciąż dla niego tajemniczy i nieco groźny.

Wiele badań, prowadzonych przez psychologów i pedagogów na całym świecie, potwierdza, że maluchy wychowywane w domu, gdzie granice tego, co wolno, a czego nie, były jasno określone, mają potem większe poczucie wartości i są pewniejsze siebie.

Musisz więc czytelnie te granice wyznaczyć. Bajka w telewizji tak, ale tylko jedna dziennie. Głaskanie pieska owszem, ale kopanie już nie.

Jeśli będziesz codziennie powtarzać, gdzie dana granica biegnie, dziecko zacznie ją traktować jako naturalną.

H harmonogram

Maluch potrzebuje stałego, powtarzalnego rytmu dnia, żeby czuć się bezpiecznie.

Dbaj więc o to, by o stałej porze jadło posiłki, by po południu miało czas na drzemkę lub odpoczynek.

Postaraj się też, by wieczorem powtarzać zawsze ten sam rytuał: kąpiel z ulubionymi zabawkami, mycie ząbków, bajka, itp. Smyk będzie gotowy do snu, zanim jeszcze zgasisz światło!

I improwizacja

Kiedy wybierasz się z dzieckiem na wakacje, wycieczkę za miasto, czy choćby do parku, nie przywiązuj się nadmiernie do swych planów.

Może się okazać, że maluch panicznie boi się turkusowego greckiego morza albo nagle zupełnie nie ma ochoty wejść na ukochaną karuzelę i płacze, gdy tylko się do niej zbliżacie.

Dzieci mają swoje humory i może się zdarzyć, że coś, co wydawało im się pięć minut temu bardzo atrakcyjne, nagle staje się wrogiem nr 1. Improwizuj, a na pewno zdołasz uratować wasz dzień. Czasami wystarczy kupić bułkę i znaleźć staw z kaczkami, żeby nieudane popołudnie zamieniło się we wspaniałą wyprawę.

J jasne komunikaty

Zamiast mówić: "Bądź grzeczny", powiedz dziecku, czego konkretnie oczekujesz.

Nie zarzucaj go długą litanią na temat tego, co wolno robić, a czego nie wolno.

Wymień 2-3 rzeczy, które są najważniejsze w sytuacji, o której mówicie.

Używaj krótkich zdań i słów, które dziecko rozumie.

K konsekwencja

Jest niezbędna, by nauczyć pociechę przestrzegania reguł.

Jeśli powiesz: "Nie przeczytam ci bajki, dopóki nie włożysz piżamki", musisz dotrzymać słowa. Uważaj więc, na to, co mówisz.

- Rodzice mają tendencje do wypowiadania gróźb, które z założenia są nierealne - mówi Nina Bylicka, pedagog.

- Mówią np.: "Nigdy więcej nie pójdziesz ze mną do sklepu", "Przez całe wakacje nie wyjdziesz na dwór". Dziecko błyskawicznie uczy się, że nie ma sensu się nimi przejmować.

Lepiej więc ostrożnie dobierać słowa, pomyśleć dwa razy, zanim się coś powie - radzi Bylicka.

L leniuchowanie

Nie musisz wypełniać każdego dnia swojego dziecka atrakcjami i nowymi wrażeniami. To jeden z największych grzechów rodziców.

Planują coś ciekawego na każdą wolną chwilę, a potem dziwią się, dlaczego maluch jest rozdrażniony i zmęczony, skoro tak wspaniale wypoczywa.

Tymczasem dla dziecka wypoczynek to przede wszystkim sen i poczucie bezpieczeństwa.

Dzień spędzony w domu z rodzicami, wspólne rysowanie, szykowanie obiadu i czytanie bajek na kanapie może być dla smyka znacznie korzystniejszy niż wspaniała wycieczka quadami po lesie.

Ł łaskotki

Dotyk i czułość rodziców są dziecku niezbędne do prawidłowego rozwoju.

- Porównałabym pięć minut łaskotania się z mamą albo tatą do całego weekendu spędzonego przez nas, dorosłych, w SPA - mówi Dorota Radomska, rehabilitantka dziecięca.

Połączenie dotyku rodzica i beztroskiego śmiechu daje malcowi poczucie szczęścia i odprężenia.

M małe kroczki

Nie wymagaj od dziecka zbyt wiele od razu.

Nie oczekuj, że maluch od początku będzie się zachowywał przy stole jak mały książę. Najpierw niech przestanie pluć na osoby siedzące obok, potem opanuje trzymanie łyżeczki w rączce.

Po nauczeniu się jednej czynności, przyjdzie czas na kolejną.

N nagrody i kary

Uświadamiają dziecku, że opłaca się być grzecznym, a rozrabianie kończy się bardzo nieprzyjemnie.

Ważne jest jednak, by stosować je z umiarem. Lepiej, by wiązały się z robieniem czegoś przyjemnego (lub pozbawieniem tego przywileju), np. wyjściem do kina czy na plac zabaw, niż były materialne.

Dawanie zabawki, a potem chowanie jej za złe zachowanie, i oddawanie, kiedy dziecko znów jest grzeczne, przypomina trochę kupowanie właściwego zachowania.

O opanowanie

Sytuacji, w których konieczne jest zachowanie zimnej krwi, jest w życiu rodzica mnóstwo.

Umiejętność panowania nad własnymi emocjami przyda ci się wtedy, gdy twoje dziecko wyrwie się i wybiegnie na środek jezdni, rozbije na placu zabaw kolano lub głowę.

A także wtedy, gdy usłyszysz od sąsiadów, że jest małym łobuziakiem, a od pani w przedszkolu, że uderzyło młodszego kolegę.

Jeśli uda ci się zachować kamienną twarz w rozmowie z wychowawczynią i sąsiadami czy dojechać do szpitala z malcem z krwawiącą głową bez żadnej kolizji, zyskasz niesamowity autorytet w oczach dziecka.

P przepraszanie

Zdarzyło ci się dać maluchowi klapsa, choć uważasz, że to kiepska metoda wychowawcza? Zamiast udawać, że nic się nie stało, powiedz po prostu: "Przepraszam".

Wielu rodziców boi się, że przyznając się do błędu, stracą autorytet. Tymczasem właśnie w ten sposób pokazujesz dziecku, że nie unikasz odpowiedzialności i uczysz je, jak postąpić, gdy zrobi się coś nie tak.

R rodzicielski front

Bez względu na to, jak bardzo różnią się wizje wychowania twoje i partnera, spróbujcie ustalić kompromisowe rozwiązania i trzymajcie wspólny front wobec waszego dziecka.

Ewentualne rozbieżności wyjaśniajcie sobie wtedy, kiedy maluch śpi albo jest z babcią. Malec musi wiedzieć, co mu wolno, a czego nie, i w tej sprawie powinniście mówić jednym głosem.

S szacunek

Aby pokazać dziecku, że je szanujesz, musisz zaakceptować swojego malca takim, jaki jest ze wszystkimi jego niedoskonałościami.

Pozwól mu się rozwijać w jego własnym tempie. Co z tego, że synek sąsiadów już siusia na nocnik, a twój jeszcze nie? Nie okazuj niezadowolenia. Daj mu czas i akceptację.

T tradycje

Warto kultywować małe rodzinne zwyczaje i tworzyć własne rytuały.

One dają dziecku poczucie bezpieczeństwa, ale też sprawiają, że jego rodzina wydaje mu się wyjątkowa. Każdy dzień może być okazją do stworzenia takiej małej tradycji. Np. robimy naleśniki zawsze, kiedy pada deszcz; co niedzielę słuchamy bajki w radio, itp.

U uśmiech

Każda sprawa będzie łatwiejsza, jeśli zachowasz poczucie humoru. Uśmiechając się do dziecka, kiedy się przewróciło, albo kiedy ucieka wam autobus, dajesz mu znak "To nie koniec świata. Poradzimy sobie".

W współpraca

Nawet małe dziecko można wciągnąć do robienia razem rzeczy, które do tej pory były zarezerwowane dla dorosłych.

Pozwól maluchowi mieszać zupę w garnku (zanim stanie się gorąca!), wykładać rzeczy z wózka w supermarkecie, itp.

Smyk poczuje, że naprawdę jest ważny i uczestniczy w życiu rodziny. Uczy się nowych rzeczy, a w dodatku nie nudzi i nie przeszkadza w tym, co i tak musisz zrobić.

Z zabawa

Bawiąc się z rodzicami, dziecko buduje z nimi więź i nabywa nowe umiejętności.

Wchodzenie w różne role pobudza jego rozwój emocjonalny i porządkuje wiedzę o świecie. dorosłych.

Udając np. mamę, malec uświadamia sobie, jakie zachowania są dla matki właściwe. W czasie zabawy dziecko ma jedną z nielicznych okazji, by ustalić reguły, których rodzic musi przestrzegać.

Mam dziecko

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zabaw | rodzice | rzeczy | bajki | maluch | alfabet | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje