U Ellie Goulding zdiagnozowano stan wyczerpania organizmu

29-letnia gwiazda wyznała, że jej napięty grafik odbił się niekorzystnie na jej zdrowiu.

29-letnia gwiazda wyznała, że jej napięty grafik odbił się niekorzystnie na jej zdrowiu, dlatego lekarze zalecili jej, aby odwołała dwa weekendowe koncerty, ponieważ niosą one za sobą ryzyko całkowitej utraty głosu.

Piękna blondynka, która do tej pory zagrała prawie 100 koncertów w 2016 roku, wyznała: - Z powodu wyczerpania musiałam odwołać kilka koncertów w ramach festiwali, które miały odbyć się w ten weekend.

- W tym roku zagrałam prawie 100 koncertów i mój lekarz powiedział, że jeśli zaśpiewam jeszcze w ten weekend, to mój głos może tego nie przetrwać. Przeszłam wiele badań i zdiagnozowano u mnie stan wyczerpania organizmu.

Gwiazda wyznała, że odwołanie koncertów było ostatecznością.

Mimo problemów zdrowotnych i odwołanych koncertów piosenkarka optymistycznie myśli o przyszłości.

W rozmowie z "London Evening Standard" Ellie powiedziała:

Reklama

 - Jestem pracowita i nie odwołuję koncertów, chyba że naprawdę zachodzi taka potrzeba. Jednak mój lekarz powiedział: Ellie, twój głos się wypali. W Glastonbury zdałam sobie sprawę z tego, że jestem naprawdę wyczerpana.

- Jednak wszystko jest w porządku - myślę optymistycznie o reszcie roku.

Kolejny koncert Ellie jest zaplanowany na 31 lipca w Chicago. We wrześniu i październiku gwiazda da koncerty w Australii i Nowej Zelandii w ramach światowej trasy koncertowej.

Twórczyni hitu "Love Me Like You Do" ogłosiła w tym tygodniu na Twitterze, że jest zmuszona odwołać koncerty na Łotwie i w Finlandii.

Napisała:

- Przykro mi, że muszę odwołać koncerty w ten weekend. Z powodów zdrowotnych zalecono mi, abym przez pewien czas nie podróżowała i nie koncertowała. Wkrótce do was wrócę.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje