Reklama

Reklama

Street food dla każdego

Jedzenie na ulicy ma wielu zwolenników. A pod hasłem street foodu nie kryje się wyłącznie azjatyckie jedzenie. Przecież są też rodzime zapiekanki czy grillowane oscypki. To jednak wcale nie wyczerpuje listy przysmaków, które możemy zjeść z food trucka czy przysłowiowej budki.

Dzisiaj na ulicy zjemy niemal wszystko, oczywiście za wyjątkiem bardzo wymyślnych dań. Taco, sałatki, zapiekanki, lody, ciastka. Znajdzie się też coś i dla wegetarian, i dla wegan, a także dla tych, którzy unikają glutenu. Jest jedzenie dla tych, którzy chcą odkryć nieznane smaki innych kontynentów, a także dla tych, którzy gustują w lokalnej kuchni. Street food jest dla wszystkich.

Reklama

Ideą street foodu jest nie tylko poznawanie nowych smaków. Ważne jest też, by cieszyć sie smakiem w towarzystwie: ze znajomymi, rodziną. Nic tak nie łączy jak wspólna kolacja, czytamy w książce "Street food. Żarcie z ulicy", wydanej przez NOIZZ.

W Polsce, ze względu na klimat, street food jest zjawiskiem sezonowym i na zimę food tracki znikają z ulic. Jednak z drugiej strony, mobilnych barów z roku na rok przybywa.

Uliczne jedzenie rodem z Egiptu i Lewantu, to na pewno hummus. Zagościł on nie tylko w food truckach, ale też i na naszych stołach, szczególnie lubiany przez wielbicieli kuchni wegańskiej. Kto jeszcze nie potrafi go przyrządzić, może skorzystać z przepisu.

Do przygotowania hummusu potrzebujemy: 1,5 szklanki suszonej ciecierzycy, 1/3 szklanki pasty tahini, 1/4 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny, 2-3 ząbki czosnku, sól, mielony kmin rzymski, chili, mielona słodka paprykę, oraz pół pęczka natki pietruszki, 3 łyżki oliwy z oliwek.

Opłukaną ciecierzycę zalewamy zimną wodą. Pozostawiamy na noc, żeby napęczniała. Na wrzącą, osoloną wodę wrzucamy osączoną cieciorkę i gotujemy ją pod przykryciem 90 minut, do miękkości. Odcedzamy, pozostawiamy 1/2 szklanki wody do ew. rozrzedzenia hummusu.

Aby uzyskać hummus kremowy w konsystencji, należy każde ziarenko obrać ze skórki, ale nie jest to absolutnie konieczne. Dokładnie blendujemy: ciecierzycę, pastę sezamową, sok z cytryny, czosnek, kmin, sól i papryczkę chili. Masa powinna być jednolita. Jeśli jest zbyt gęsta, dolewamy wody, w której gotowała się cieciorka.

Humus przekładamy do głębokiego talerza. Pośrodku robimy zagłębienie, do którego wlewamy oliwę. Posypujemy po wierzchu mieloną słodką papryką oraz posiekaną natką. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje