Reklama

Reklama

Pierwszy wyjazd pod namiot. O czym koniecznie trzeba pamiętać?

Namiot ma imion wiele. Jednym kojarzy się z beztroskimi czasami dzieciństwa, kiedy noc spędzona w śpiworze była prawdziwym wyzwaniem, innym zaś z ekstremalnymi przygodami, podczas których namiot był jedyną ostoją i szansą na chwilę wytchnienia. Bezsprzecznie jednak jest to doskonała forma obcowania z przyrodą, której przynajmniej raz w życiu powinien spróbować każdy. Jak jednak przygotować się do nocowania pod namiotem? Podstawa to odpowiedni sprzęt.

Prezentacja partnera

Wyjazd pod namiot i letnie biwakowanie to rozrywki, które towarzyszą nam od lat. To nie tylko okazja do spędzenia czasu na łonie natury, z dala od dużych skupisk, ale również dobry sposób na zaoszczędzenie. Unikniemy drogich hoteli czy apartamentów, beztrosko spędzając czas z dala od miejskiego gwaru.

Gdzie wybrać się na letni biwak?

Wakacje pod namiotem to opcja, która przeżywa obecnie swoją drugą młodość. Taki sposób spędzania urlopu nie stracił stałych sympatyków - co więcej, wciąż przybywa mu nowych, spragnionych kontaktu z naturą. Weekendowy wypad pod namiot to świetny pretekst dla młodych, spragnionych wrażeń osób, ale również dla par, których staż jest już nieco dłuższy. To pretekst do powspominania studenckich czasów, pierwszych wspólnych wyjazdów i zdobycia kolejnych wspaniałych wspomnień. 

Reklama

Decyzja o wyjeździe pod namiot powinna być poprzedzona dobrym przygotowaniem. Na początek warto dokładnie przemyśleć miejsce, w które chcemy się udać. Pod uwagę należy wziąć przede wszystkim otoczenie, w jakim chcemy spędzić swój wolny czas oraz odległość od miejsca, w którym mieszkamy.

Jeśli to nasz pierwszy wyjazd pod namiot, lub jeśli jedziemy z małymi dziećmi, dobrym pomysłem może być skorzystanie z kempingu, gdzie do dyspozycji będziemy mieli toalety, prysznice, a nawet podłączenie do prądu.

Idealny namiot: komfortowy, łatwy w rozłożeniu, oferujący chłód i zaciemnienie

Następnie przygotujmy odpowiedni sprzęt. Zacznijmy od króla tego wyjazdu - namiotu. Niektórzy mają już bowiem przygotowania do biwakowania w jednym paluszku, doskonale wiedząc jak należy przygotować się do tego typu wycieczki. Inni jednak z pewnością zadają sobie pytanie, co i w jaki sposób zapakować.

Bez względu na to, czy w namiocie spędziłeś już kilkanaście nocy, czy jest to twój pierwszy raz - wybór może cię zaskoczyć. Współczesne namioty to prawdziwe cuda. Oferują nie tylko dużo miejsca wewnątrz, ale również skutecznie chronią przed deszczem. Co więcej, rozkłada się je niezwykle łatwo, szczególnie jeśli zdecydujemy się na możliwy do rozłożenia w mniej niż minutę namiot Quechua 2 Seconds Easy, dostępny w Decathlonie. Warto wspomnieć, iż namioty z oferty Decathlonu opracowane zostały przez zespół doświadczonych specjalistów i pasjonatów turystyki, których celem było stworzenie łatwo rozkładanego namiotu, oferującego doskonałą ochronę przed wiatrem i słońcem. To jedna z najważniejszych kwestii, szczególnie jeśli wybieramy się pod namiot w upalne dni. Dodatkowo sami jesteśmy w stanie zdecydować, o której godzinie chcemy się obudzić. Tkanina, którą wykończony jest namiot, zapewnia bowiem 99 proc. zaciemnienia.

Postaw na aktywność. Co robić podczas biwakowania?

Do plecaka spakujmy jeszcze śpiwór, karimatę, poduszkę turystyczną, rzeczy higieny osobistej oraz apteczkę. Nie zapomnijmy dodatkowo o dobrym humorze i ... pomyśle! Przed wyjazdem warto bowiem dokładnie zaplanować swój wolny czas. Obok obowiązkowego relaksu postawmy również na chwile nieco bardziej aktywnego wypoczynku.

Świetnym pomysłem jest rowerowa wyprawa - szczególnie, jeśli pod namiot wybieramy się wraz z dziećmi. Nieco bardziej wymagający podróżnicy mogą postawić na zabawę na wodzie - wówczas koniecznie spakujmy stroje kąpielowe oraz akcesoria do nauki pływania dla dzieci. Z kolei dzięki desce stand up paddle nawet początkujący użytkownicy będą mogli spróbować nowej, ekscytującej aktywności i zdecydować się na kilkugodzinną, niezapomnianą wycieczkę.

Pamiętajmy jednak o bezpieczeństwie!

O czym pamiętać podczas wyprawy pod namiot?

Nie zapomnijmy również spakować repelentów, czyli środków odstraszających komary lub kleszcze. Te ostatnie są bowiem szczególnie niebezpieczne dla naszego zdrowia. Pamiętajmy również, iż gotowe preparaty, zawierające naturalne lub chemiczne substancje, po aplikacji tworzą na naszej skórze parującą warstwę ochronną, nieprzyjemną pod względem smaku i zapachu dla owadów. Ich ochronne działanie nie jest jednak całodzienne, zmniejszając się wraz z poceniem, silnym wiatrem czy wysoką temperaturą. Dlatego też systematycznie spryskujmy swoje ciało. Ochrony nigdy za wiele.

Podczas spacerów uważajmy również na szkodliwe rośliny. Jedną z roślin o bardzo złej sławie jest barszcz Sosnowskiego - często mylony z wyrośniętym koprem. Najczęściej jest on spotykany przy drogach lub na łąkach. Może rosnąć również na pastwiskach, nad brzegiem rzek czy jezior oraz w parkach i ogrodach. Widząc go, pod żadnym pozorem nie podchodźmy bliżej!

Barszcz Sosnowskiego posiada bowiem toksyczny olejek eteryczny, który już w momencie kontaktu ze skórą, wywołuje oparzenie. Pierwsze objawy pojawiają się w ciągu 30 minut do dwóch godzin od kontaktu z tym chwastem. Nie bagatelizujmy ostrzeżeń, a podczas wypoczynku postawmy na dobrą, ale bezpieczną zabawę.

Prezentacja partnera



materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy