Reklama

Reklama

Błyszczyk - oldschool na ustach

Styl lat 90. powraca nie tylko do naszych szaf, ale i kosmetyczek. Tego lata rezygnujemy więc z najmodniejszej jak dotąd, matowej szminki w stylu Kylie Jenner na rzecz soczyście owocowych błyszczyków i perłowego, lekko oldschoolowego połysku.

W latach 90. były nieodzowną częścią damskiej kosmetyczki i znakiem rozpoznawczym najpopularniejszych gwiazd estrady. Wraz z błękitnym lub różowym cieniem nasyconym brokatowymi drobinkami stanowiły kluczowy element ówczesnego makijażu, który pokochały m.in. Britney Spears, Christina Aguilera i Nicole Richie. Kolorowe, pachnące soczystymi owocami błyszczyki do ust to tegoroczny letni must-have, który zdetronizował królującą niepodzielnie od kilku sezonów matową szminkę.

Reklama

Choć na rynku pojawił się dopiero w latach 70. ubiegłego wieku, od tamtej pory święcił triumfy jako jeden z najpopularniejszych kosmetyków do makijażu. Z czasem jednak błyszczyk zyskał złą sławę, uchodząc za symbol kiczowatego, nieco jarmarcznego stylu lansowanego przez ówczesne gwiazdki muzyki pop, którym - z perspektywy współczesnych odbiorców mody - daleko było do szyku i elegancji.

W ramach tegorocznego nostalgicznego powrotu do estetyki rodem z lat 90. błyszczyk powraca jednak w glorii i chwale. Tym razem jest on na szczęście znacznie delikatniejszy i mniej ostentacyjny niż miało to miejsce u schyłku poprzedniego stulecia - celem jest wszak zapewnienie zmysłowego połysku, który na ustach wygląda świeżo i dziewczęco. Połysk z policzków i powiek przenosi się zatem na wargi, które mają lśnić niczym na pokazach Haider Ackermann, Philosophy czy Naeem Khan.

Modne w tym sezonie błyszczyki to zarówno te przezroczyste, jak i nadające dyskretny kolor lub opalizujące. Prócz estetycznej spełniają one również funkcję ochronną, nawilżając wargi, a tym samym zapobiegając ich pękaniu. Wyposażone w składniki, takie jak imbir czy mięta pieprzowa, które naturalnie pobudzają krążenie wywołując efekt mrożenia lub chłodzenia, mogą również optycznie powiększyć usta. Odpowiednio zaaplikowane nadadzą im zaś subtelny połysk bez efektu nieestetycznie sklejonych warg. Latem żegnamy więc matową szminkę, której godnym następcą został kolorowy błyszczyk. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje