Reklama

Reklama

Ślub i wesele

​Ślub w rodzinie patchworkowej

Jak zadbać o komfort psychiczny najmłodszych członków rodziny, którzy znaleźli się w niej jeszcze zanim para młoda postanowiła być razem? O specyfice ślubów w rodzinach patchworkowych rozmawiamy z Karoliną Dokić-Pietuszko z portalu PlanujemyWesele.

Na szczęście sytuacje, w których najbliżej ołtarza lub urzędnika USC stoją nie tylko narzeczeni, ale i ich dzieci z poprzednich związków, dziwią już coraz mniej osób. Kiedyś takie śluby były raczej rzadkością, dziś żyjemy w czasach, w których na znalezienie partnera na "całe życie" dajemy sobie więcej szans, a - co za tym idzie - i przed własnymi dziećmi stawiamy nowe wyzwania. 

Reklama

- Często dzień zawarcia nowego małżeństwa przez jednego z rodziców jest pierwszą tak poważną próbą dla dziecka na odnalezienie się w zaistniałej sytuacji. Oczywiście członkowie rodzin patchworkowych znają się zazwyczaj od dłuższego czasu, ale ślub i wesele są dla nich niemal zawsze, w mniejszym lub większym stopniu, stresujące. Dlaczego? Bo to momenty przełomowe - podkreśla Karolina Dokić-Pietuszko. Ekspertka z portalu PlanujemyWesele zaznacza też, jak ważna jest pomoc i wsparcie, jaką dzieci w tym szczególnym dniu otrzymają zarówno od swoich najbliższych i nowych członków rodziny.

Maluszki na ślubie mamy i taty

Jeśli gdzieś jeszcze trwają dyskusje (choć trudno nam w to uwierzyć), dotyczące tego, czy dziecko powinno brać udział w ślubie jednego z rodziców, to zdecydowanie rozwiewamy wszelkie wątpliwości i odpowiadamy "tak". 

- Takie postępowanie nie powinno dziwić ani narzeczonych, ani zaproszonych na ślub gości. Dzieci rozumieją więcej, niż nam się wydaje, i dla wspólnej, dobrej przyszłości warto umiejętnie i z sercem podejść do tematu - podpowiada Karolina Dokić-Pietuszko. 

Z sercem, czyli jak? 

- Najmłodszym pociechom, które nie ukończyły jeszcze trzeciego roku życia, koniecznie trzeba zapewnić na czas ślubu i wesela opiekę osób, które dobrze znają i z którymi bezpiecznie się czują. Wiele par decyduje się na współpracę z zaprzyjaźnioną nianią lub prosi o pomoc ukochaną babcię - odpowiada ekspertka. 

Z kilkulatkami należy dużo rozmawiać i opowiadać o nadchodzących wydarzeniach w sposób możliwie najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Warto im też pokazać zdjęcia z innych ślubów albo czytać książki, czy opowiadać historie o zbliżonej tematyce.

Planujemywesele.pl

Reklama