Reklama

Reklama

„Wyjazd? Nie, dziękuję”. Dlaczego seniorzy często rezygnują z podróży i jak możemy to zmienić?

Żyjemy w pięknych czasach otwartych granic, tanich lotów i szybkiej kolei - gdy nocleg na całym świecie zarezerwować można za pomocą zaledwie kilku kliknięć. W mediach społecznościowych roi się od zapierających dech zdjęć z podróży, a blogerzy podróżniczy prześcigają się w pomysłach na coraz to lepsze teksty i jeszcze bardziej zajmujące tematy. Jednak w reklamach biur podróży, hoteli, pensjonatów czy linii lotniczych widzimy przede wszystkim ludzi młodych: roześmianych, zakochanych, we dwoje lub z rumianym bobasem. Zdecydowanie brakuje za to w kolorowych katalogach podróżników i turystów dojrzałych, z siwymi włosami, siecią zmarszczek, może laską w dłoni…

Czy to oznacza, że ci, którzy odchowali swoje dzieci, a nierzadko i wnuki, skazani są na zamknięcie w czterech ścianach? Lub wyjścia li tylko do najbliższego sklepu, a w najlepszym wypadku na działkę? Dlaczego próżno szukać seniorów wśród scenerii rajskich plaż, włoskich miasteczek czy górskich krajobrazów? Skąd bierze się ten społeczny ostracyzm?

Reklama

Oczywiście, winę ponoszą często młodzi pracownicy agencji kreatywnych, którzy po prostu (mówiąc brutalnie) zapominają o tych, którzy przekroczyli 50. rok życia. Ale niestety odpowiedzialność - jeśli w ogóle można użyć w tym kontekście tego słowa - za taki stan rzeczy leży też po stronie samych seniorów, którzy w pewnym momencie postanawiają zrezygnować z niektórych aktywności, w tym właśnie wyjazdów. Podróżnicze plany i marzenia zawieszają na kołku w obawie przed... No właśnie - przed czym? Spróbujmy zastanowić się, co sprawia, że zostają w domu, choć po cichu wciąż marzą o nowych miejscach, widokach, przygodach.

Powód, któremu zaradzić najtrudniej, jest prozaiczny. Mowa tu o, często mocno ograniczonym, budżecie polskiego emeryta. Wielu seniorów z zazdrością spogląda na równolatków z Niemiec czy Wielkiej Brytanii, którzy w wygodnych i modnych ubraniach, z nowymi aparatami w dłoniach, zwiedzają europejskie stolice. Niestety, nie każdego stać na wycieczkę dookoła świata.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy zamknąć drzwi, usiąść na kanapie i rzewnie zapłakać. Rozwiązaniem są, modne ostatnio także wśród dwudziestolatków, mikropodróże. Czasem by oczyścić głowę, rozluźnić ciało i po prostu poczuć się dobrze, wystarczy wsiąść w autobus do najbliższego miasteczka z malowniczym rynkiem lub skorzystać z pociągu osobowego, który zawiezie nas do stolicy województwa, w który mieszkamy. Warto odnowić też kontakty z przyjaciółmi z dawnych lat - może koleżanka ze szkolnej ławy mieszka nad samym jeziorem albo w pełnym grzybów lesie? Takie wizyty mogą poruszyć nie tylko nogi i głowę, ale przede wszystkim serce!

Oczywiście, nawet najśmielsze plany pokrzyżować może stan zdrowia, który - bądźmy szczerzy -rzadko poprawia się (a szkoda!) wraz z wiekiem. O ile w przypadku poważnej choroby trzeba przystopować i skupić wszystkie siły na dochodzeniu do siebie, o tyle w przypadku pewnych niedogodności wystarczy poszukać odpowiedniego rozwiązania. Na szczęście współczesna farmakologia i kosmetologia z wieloma problemami umieją poradzić sobie bardzo dobrze, a rynek produktów higienicznych i medycznych wychodzi naprzeciw oczekiwaniom seniorów nie chcących rezygnować z aktywności.

Problemem, który często drastycznie ogranicza wyjścia z domu, nie mówiąc o dłuższych wyjazdach, jest pogłębiające się z wiekiem nietrzymanie moczu, którego doświadcza aż 400 mln ludzi na całym świecie! Choć pewnie na początku niełatwo się z nim pogodzić, warto podnieść rękawicę i jak najszybciej podjąć stosowne działania. Po pierwsze: ćwiczmy mięśnie Kegla i zwieraczy cewki moczowej, by je wzmocnić, a tym samym, w niektórych przypadkach, z czasem zmniejszyć dyskomfort związany z nietrzymaniem moczu. Oprócz tego spacerujmy i ruszajmy się jak najwięcej oraz oczywiście dbajmy o higienę.

Po drugie: zaufajmy specjalistycznym produktom, takim jak wygodne, praktyczne i zakładane jak zwykła bielizna majtki TENA Pants ProSkin. Wykonano je z oddychającego, delikatnego materiału, a technologia FeelDry Advanced zapewnia błyskawiczne wchłanianie moczu i zamknięcie go z dala od powierzchni majtek, co pozwala utrzymać suchą skórę i zapomnieć o podrażnieniach. Oczywiście, nie ma mowy o przeciekaniu, a TENA Pants ProSkin występują w aż czterech rozmiarach dla jak najlepszego dopasowania. Jednym słowem - śmiało możemy założyć je na kilkugodzinną wycieczkę i zapomnieć o nerwowym poszukiwaniu toalety, dyskomforcie czy wstydzie.

Inna rzecz, że nawet tryskający zdrowiem seniorzy bardzo często wychodzą z założenia, że "na stare lata" nic im się nie należy. Zaoszczędzone pieniądze ochoczo rozdają dzieciom (szybciej spłacą kredyt za mieszkanie, kupią nowy samochód, urządzą pokój) i wnukom, zapominając, że jesień życia również może być kolorowa! Tymczasem warto, nawet w skromnym budżecie, wygospodarować środki na przyjemności: bilet do kina, teatru, na koncert, ale też na podróże, bo, jak pisał Mark Twain: "Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj". Nie pożałujesz - bez względu na wiek, w jakim aktualnie jesteś.

Artykuł powstał we współpracy z marką TENA.

INTERIA.PL

Reklama