- 30 lat temu media raczkowały, a konkursy piękności dosłownie wyludniały ulice. Ludzie przed telewizorami emocjonowali się, czy wygra blondynka, czy brunetka. Zakładali się o to – wspomina Ewa Wachowicz, która dokładnie trzy dekady temu, została okrzyknięta najpiękniejszą Polką. Korona raz na zawsze zmieniła jej życie. I chociaż przyznaje, że pięknych chwil nie brakowało, w pewnym momencie tytuł najpiękniejszej był dla niej ograniczeniem. - Musiałam udowodnić, że jestem nie tylko ładna, ale również kompetentna - zaznacza.