Każdy, kto uprawia pomidory, wie, że pojawiają się na nich tak zwane "wilki". Nie chodzi tu o groźne zwierzęta, tylko o naturalnie przyrastające pędy, które trzeba usuwać. Ich nazwa wzięła się z tego, że pozostawione, spowodują, że owoców będzie mniej, bo roślina będzie inwestować dużo energii w produkcję masy zielonej. Jak rozpoznać "wilki" pomidorów, jak je usuwać i co z nimi robić? Wyjaśniamy.