Reklama

Reklama

Moje dziecko mnie rani

Córka ostatnio zaczęła mnie przekonywać, żeby się przeniosła do domu opieki. Coraz częściej choruję, a ona mówi, że z powodu pracy nie ma tyle czasu, żeby się mną opiekować. Nie chcę nigdzie się przenosić, w tym domu przeżyłam kilkadziesiąt lat.

Kiedy jeszcze pracowałam, córka mnie odwiedzała, zostawiała wnuki pod opieką. Właściwie całe życie wszystko robiłam dla niej.

Oboje z mężem dużo pracują, ja to rozumiałam, takie czasy. Ale od kiedy przeszłam na emeryturę, a wnuki podrosły, zaczęła mnie namawiać, żebym przepisała na nią mieszkanie. Jestem wdową, też mi się wydawało, że to rozsądne. Nie będzie później ciągania po sądach... Mieszkam tu nadal, tyle że córka płaci rachunki.

Ale ostatnio zaczęła mnie przekonywać, żeby się przeniosła do domu opieki. Coraz częściej choruję, a ona mówi, że z powodu pracy nie ma tyle czasu, żeby się mną opiekować. Nie chcę nigdzie się przenosić, w tym domu przeżyłam kilkadziesiąt lat. Boli mnie, że córka tego nie rozumie, ale jej tego nie mówię. Nie chcę też być dla niej ciężarem...

Reklama


Ostatnio coraz częściej wspomina o tym domu opieki i że będzie mnie odwiedzała. Pewnie nie będzie miała czasu, jeśli teraz też nie ma... Nie chcę się stąd ruszać, ale też nie chcę jej odmówić...

Maria, 66 lat

Bella Relaks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy