Najzdrowsze ćwiczenia dla twojego ciała

Siłownia, basen, zajęcia fitness, a może jogging? Wielu z nas wciąż zastanawia się nad tym, jaki trening wybrać, by osiągnąć wymarzoną figurę i polepszyć swoją kondycję, a zarazem nie obciążyć kręgosłupa lub stawów. Z odpowiedzią na nurtujące pytania spieszą naukowcy.

Wydawać by się mogło, że przebiegnięcie maratonu jest biletem do smukłej i wysportowanej sylwetki. I-Min Lee, profesor medycyny w Harvard Medical School, ma jednak dla zwolenników biegów długodystansowych zaskakujące wieści. Ów wyczerpujący trening nie jest wcale tak dobry dla naszego ciała, jak można by sądzić. Zamiast biegania długodystansowego, które bywa dużym obciążeniem dla stawów i układu pokarmowego, Lee zaleca kilka innych, mniej niebezpiecznych rodzajów treningów. Generują one korzyści, które obejmują utratę wagi i budowanie mięśni, chroniąc zarazem serce i mózg oraz wzmacniając kości.

Reklama

Ustalenia na temat najkorzystniejszych rodzajów ćwiczeń zawarto w raporcie zdrowotnym Harvard Medical School zatytułowanym "Starting to Exercise". Jako najlepszy dla naszego ciała rodzaj sportu uznano w nim trening w wodzie. "Można nazwać pływanie idealnym treningiem" - piszą autorzy. Oprócz pobudzania do pracy niemal każdego mięśnia w ciele, pływanie może podnieść tętno, co poprawia kondycję serca i wzmacnia kości. Poza tym ćwiczenie w wodzie jest łatwiejsze, a to powoduje mniejszy stres i zmęczenie. "Pływanie jest szczególnie polecane osobom z zapaleniem stawów, ponieważ jest dużo mniej obciążające niż pozostałe ćwiczenia" - zdradza Lee.

Innym polecanym przez harvardzkiego profesora rodzajem treningu jest Tai chi. To chińska sztuka walki, która łączy serię płynnych ruchów, tworząc rodzaj medytacji. Ćwiczenia wykonuje się powoli i delikatnie, z dużym skupieniem, poświęcając sporo uwagi właściwemu oddychaniu i zachowaniu równowagi. Ponieważ praktykujący Tai chi ćwiczą we własnym tempie, jest to trening dostępny dla szerokiego grona osób - niezależnie od wieku i poziomu sprawności. "Szczególnie polecamy go osobom starszym, ponieważ równowaga jest ważnym składnikiem kondycji, a niestety tracimy ją wraz z wiekiem" - stwierdza Lee.

Choć może to zabrzmieć mało wiarygodnie, również spacerowanie bywa znakomitym ćwiczeniem fizycznym. Wiele rozmaitych badań potwierdziło, że chodzenie, przez co najmniej 30 minut dziennie - nawet w umiarkowanym lub spokojnym tempie - może przynieść istotne korzyści dla mózgu i ciała. Jedno z ostatnich badań wykazało, że u dorosłych w wieku od 60 do 88 lat spacerowanie przez pół godziny cztery dni w tygodniu wzmacnia komunikację w regionie mózgu, gdzie osłabione połączenia powodują utratę pamięci. Badanie pilotażowe przeprowadzone u osób z ciężką depresją wykazało z kolei, że zaledwie 30 minut chodzenia na bieżni przez 10 kolejnych dni wystarcza, by zmniejszyć jej objawy.

Jeśli, na co dzień nie jesteśmy za pan brat z aktywnością fizyczną, a chcielibyśmy zacząć wprowadzić odrobinę ruchu do swojej codziennej rutyny, naukowcy z Harvardu zalecają właśnie codzienne spacery, które w miarę poprawy kondycji i wydolności możemy zwiększać z 30- do 60-minutowych i dłuższych. Pamiętajmy, że bez względu na to, jaki trening wybierzemy, najważniejsze, to by się nie zniechęcać i starać się uprawiać sport, gdy tylko mamy ku temu okazję. "Aby nasze ćwiczenia odnosiły pożądane skutki, kluczowa jest regularność" - konstatuje Lee. (PAP Life)

autor: Iwona Oszmaniec

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje