Reklama

Reklama

Przyczajony geniusz, Jacek Wakar

Potęga aktorstwa. Gigant. Artysta pokroju Gajosa w Anglii otrzymałby tytuł lordowski – to tylko kilka opinii kolegów aktorów o Januszu Gajosie.

Jacek Wakar napisał książkę, w której najlepsze nazwiska polskiej sceny i filmu - m.in. Janda, Seniuk, Więckiewicz, Englert, Opania, Woronowicz, Braciak - opowiadają o swoich zawodowych i prywatnych spotkaniach z Gajosem.

Reklama

Życiowa droga Janusza Gajosa, która zaprowadziła go do punktu, w którym jest dzisiaj, nie była prosta. Czterokrotne zdawanie do szkoły filmowej, a w międzyczasie terminowanie w lalkowym teatrze w Będzinie. Najpierw czas poza Warszawą, z dala od reflektorów, a potem zdobywanie szlifów w komedii, zapewne najtrudniejszym, ale i niewystarczająco poważnym gatunku.

No i ten Kos...Popularność, jaką dziś nawet trudno sobie wyobrazić. Można się było w tym osadzić, przecież niejeden wymarzyłby sobie taki prezent od losu. A potem Turecki...Życie Janusza Gajosa, to ciągła ucieczka przed rolami, które do tego stopnia się z nim zrosły, że mogły stać się pułapka na zawsze. Dziś jednak słyszymy "Gajos" i przed oczami przesuwa się szereg jego wielkich kreacji. To jego zwycięstwo.

Jacek Wakar: Kiedyś postanowił, że będzie pisał i mówił o teatrze i od ponad dwudziestu lat to robi. Pracował m.in. w "Życiu", "Dzienniku", "Prze- kroju" i radiowej Dwójce, obecnie szef działu kultury PAP. Juror wielu festiwali teatralnych, członek stałego składu "Tygodnika Kulturalne- go" w TVP Kultura, współpracownik "Teatru" i "Kultury Liberalnej". 

Premiera: 16 października.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje