Reklama

Reklama

Serotonina, Michel Houellebecq

Jeszcze przed francuską premierą książki Michel Houellebecq został obwołany prorokiem, zapowiadającym w swojej nowej książce bunt „żółtych kamizelek”. Okrzyknięta najbardziej rozpaczliwą i mroczną w dorobku francuskiego pisarza „Serotonina” w polskich księgarniach pojawi się już 15 maja.

Florent-Claude Labrouste ma 46 lat, nie znosi swojego imienia i faszeruje się Captorixem, lekiem antydepresyjnym wyzwalającym serotoninę, który ma trzy działania niepożądane: mdłości, utrata libido i impotencja. Jego życie to seria niezrealizowanych planów i marzeń. Wszystkie szanse na prawdziwą miłość bezpowrotnie minęły, a życie zawodowe to seria ustępstw na rzecz własnych ideałów. "Żyłem we własnym piekle, które sam zbudowałem sobie dla własnej wygody" - podsumowuje gorzko bohater.

Gdy pewnego dnia Florent-Claude odkrywa lubieżne filmiki porno, w których występuje jego dziewczyna, postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie. Pozbywa się luksusowego mieszkania i rezygnuje z dochodowej pracy w Ministerstwie Rolnictwa. Włóczy się po mieście, odwiedza bary, restauracje i supermarkety, analizując swoje naznaczone porażką związki miłosne. Jego podróż zaczyna się w Almerii, prowadzi ulicami Paryża i przez Normandię, gdzie zdesperowani rolnicy, pokonani przez globalizację i wspólną politykę rolną UE, szykują się do z góry przegranej wojny. Świat zdaje się rozpadać razem z bohaterem. Francja idzie na dno, Unia Europejska idzie na dno, na dno idzie bezcelowe życie Florenta-Claude’a. Coś poszło zdecydowanie nie tak i nie zaradzi temu nawet największa dawka Captorixu. Gdy mężczyzna udaje się do lekarza, słyszy bezlitosną diagnozę: "Pan umiera ze smutku".

Reklama

Michel Houellebecq tworzy postać narratora pozbawionego korzeni, obsesyjnego i autodestrukcyjnego, który przygląda się swojemu życiu oraz otaczającemu go światu z opryskliwym humorem i rozdzierającą wrogością. Autor "Serotoniny" po raz kolejny udowadnia, że ma wybitny słuch na otaczającą go rzeczywistość, pozostając bezlitosnym kronikarzem społeczeństwa zachodniego XXI wieku, pisarzem nieokiełznanym, niewygodnym, enfant terrible francuskiej literatury.

- Autor "Serotoniny" potrafi przełożyć tę mieszaninę zawiedzionych nadziei, najprostszych przyjemności, instynktownej inteligencji i niepoprawnej naiwności, jaką większość z nas, nie wykluczając jego samego, międli w sobie, nie wiedząc o tym albo nie ośmielając się wiedzieć - Catherine Millet, "Le Monde".

- Najbardziej rozpaczliwa i mroczna powieść w dorobku Houellebecqa" - Nelly Kaprielian, "Les Inrockuptibles".

- Michel Houellebecq jest autorem podejrzanym. W tym właśnie widzę wartość jego pisarstwa, że odnajdzie w nim swoje nieprzezwyciężone dylematy ktoś z prawicy i lewicy, konserwatysta i liberał, katolik i ateista. Ale dla nikogo Houellebecq nie będzie "swój" - Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza".

Michel Houellebecq - poeta, prozaik, jeden z najsłynniejszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych francuskich pisarzy tego stulecia. Znany jako bezlitosny krytyk i błyskotliwy komentator cywilizacji zachodniej. Pierwszą z siedmiu powieści, "Poszerzenie pola walki", opublikował w 1994 roku (pol. wyd. 2006). Międzynarodowy rozgłos przyniosły mu wydane cztery lata później "Cząstki elementarne" (pol. wyd. 2004) oraz "Platforma" (pol. wyd. 2007). Na podstawie "Cząstek elementarnych" powstał film w reżyserii Oskara Roehlera. "Możliwość wyspy" (pol. wyd. 2006) nominowano do Nagrody Goncourtów, najważniejszej francuskiej nagrody literackiej, a powieść "Mapa i terytorium" (pol. wyd. 2011) uhonorowana została tym wyjątkowym wyróżnieniem. Pisarz zagrał samego siebie w "Porwaniu Michela Houellebecqa" (2014) w reżyserii Guillaume’a Niclouxa. Szósta powieść Houellebecqa, "Uległość" (pol. wyd. 2015), której premiera zbiegła się w czasie z zamachem w redakcji "Charlie Hebdo", była wydarzeniem wyczekiwanym we Francji i na całym świecie. Houellebecqa okrzyknięto wówczas literackim prorokiem. Nakład pierwszego francuskiego wydania jego najnowszej książki - "Serotonina" - wyniósł 320 tysięcy egzemplarzy.


INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy