Reklama

Reklama

W niby słowach, Ewa Szumilewicz

Czy słowa, które nie istnieją, mogą oddawać emocje?

Tak często chce się powiedzieć: brak mi słów.  Ale co jeśli tych słów jest za wiele...  

Reklama

Keta to wspomnienie z odległej przeszłości, które nagle i mgliście pojawia się w głowie. Tych słów jest więcej. Cały słownik nibysłów.       

Moja keta zaszła mgłą, choć czasem w okruchach pojawia się żywo. Czy wspomnienie to stało się ketą jedynie dla mnie? Czy z czasem wyciszy swoje kolory? Mówią wszak, że czas leczy rany, choć może precyzyjniej byłoby rzec, że je jedynie zabliźnia. Zrosty pozostają i niczym wędrowne kety nawiedzają nas w momentach najmniej oczekiwanych. 

Przejmująca impresja Ewy Szumilewicz, budząca do życia słowa, które odeszły, zamilkły lub nigdy nie istniały.  

Ewa Szumilewicz oddaje nastrój życiowego zagubienia, próby odnalezienia siebie i szukania dawnego w zmienionym dziś. W domu, w słowach, w innych ludziach. Niby życie jest w porządku, pod kontrolą, ale z każdej strony czuje się dotknięcie niepewności, poczucie utraty już nawet tego, co jeszcze się posiada. Zamiast rozwiązanych problemów pojawiają się nowe. Albo co gorsza te stare trwają jak wierni wartownicy, zawsze obok.

Spokojna, wrażliwa, intuicyjna proza “W niby słowach" opowiada o codziennych zmaganiach z rutyną i nadziei na zmiany, przywołuje wspomnienia osób bliskich, ważnych wydarzeń. Jest słowami, które towarzyszą każdemu z nas, wystarczy, że na chwilę się nad nimi zatrzymamy.

Teraz, gdy świat zmienił się tak bardzo, że trudno jest go na nowo zrozumieć, lektura tej opowieści pobudza do refleksji, ale też daje nadzieję, że to wszystko tylko niby...

Ewa Szumilewicz  - doktor filozofii, matka dwójki nastolatków. Uwielbia fotografię, długie rozmowy z przyjaciółmi, włóczyć się bez celu, czytać i dużo spać.  

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje