Reklama

Reklama

Bradley Cooper przestał wychodzić z domu

Gwiazdor serii "Kac Vegas" powiedział, że z powodu pandemii izoluje się teraz na całego. Mieszka z córeczką oraz schorowaną matką i boi się, że dopadnie je COVID-19.

W rozmowie z innym aktorem, Anthonym Ramosem, którą opublikował magazyn "Interview", Cooper przyznał: "Moja mama zbliża się do 80-tki, używa worka kolostomijnego, więc nie mogę wpuścić nikogo do domu. I sam też nie mogę wyjść, bo jeśli ona się zarazi, to będzie koniec".

Reklama

Powiedział również, że towarzyszy im trzyletnia córka Lea (z zakończonego już związku z modelką Iriną Shayk) i dwa psy.

W żartobliwym stylu dodał: "Mieszkamy w małej kamienicy, na szczęście jest tam podwórko. Prowadzę jednoosobowe przedszkole. Wstajemy i bierzemy lekcje pływania w wannie".

Przed pandemią mama Coopera, Gloria Campano, zwykle towarzyszyła aktorowi w ważnych dla niego ceremoniach. Ostatnio podczas gali oscarowej w 2019 roku, kiedy to jego reżyserski debiut "Narodziny gwiazdy" był nominowany w trzech kategoriach.

Zobacz również:

***

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę

Dowiedz się więcej na temat: Bradley Cooper | ​Irina Shayk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje