Elizabeth Hurley trzyma w lodówce tylko butelkę wódki i płatki na oczy

50-letnia piękność przyznała, że jej lodówka w domu w Londynie nie jest dobrze zaopatrzona, ponieważ gwiazda uwielbia jeść posiłki na mieście. Jednak nadrabia w domu na wsi w Gloucestershire w południowo-zachodniej Anglii. Gdy w nim przebywa, to stara się zdrowo odżywiać i nie kupuje żadnych artykułów spożywczych, które są pakowane w folie.

- Mam dwa domy - jeden na wsi, a drugi w Londynie. Gdy przebywam w domu na wsi, to gotuję prawie wyłącznie z organicznych składników. Nigdy nie jemy czegoś, co jest zapakowane w folie. Mam jajka od własnych kur, a bekon z własnych świń. - powiedziała.

Reklama

W Londynie prawie co wieczór jem na mieście. Wszystko co mam w mojej lodówce to butelka wódki i płatki na oczy.

Gwiazda "The Royals", która razem z byłym partnerem Stevem Bingiem ma 13-letniego syna Damiana, przyznała, że ma słabość do słodyczy i uwielbia raz w tygodniu przygotowywać łakocie własnej roboty.

W rozmowie z magazynem "Star" powiedziała: - W każdy weekend robię dżemy, a dwa razy w tygodniu robię puddingi i desery.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje