Historia Księżnej Diany opowiedziana... muzyką

Trwają prace nad musicalem opowiadającym o burzliwym życiu księżnej Diany. Po ponad dwóch dekadach od tragicznej śmierci Lady Di, jej postać wciąż inspiruje artystów, niezmiennie budząc skrajne emocje..

Uwielbiano ją nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i poza jej granicami. "Królowa ludzkich serc", jak zwykło się nazywać księżną Dianę, była najbardziej wyrazistą, a zarazem bodaj najtragiczniejszą postacią spośród wszystkich członków brytyjskiej arystokracji. Choć szlachetnie urodzona, miała trudne dzieciństwo - matka porzuciła rodzinę, a Dianę i jej rodzeństwo wychowywały głównie nianie. Po zaręczynach z księciem Charlesem stała się obiektem niebotycznego zainteresowania ze strony paparazzich, którzy śledzili każdy jej krok, pozbawiając ją życia prywatnego.

Reklama

Media nie tylko prześcigały się w komentowaniu jej działalności na rzecz chorych i ubogich czy ocenianiu oryginalnych strojów, które pomagała jej dobierać stylistka "Vogue'a", ale i ochoczo punktowały najdrobniejsze uchybienia względem królewskiego protokołu. Samą siebie Diana nazywała gorzko "zabawką mass mediów" - tych samych, które przez pogrążony w żałobie lud zostały później częściowo obarczone winą za jej przedwczesną śmierć. Historię księżnej naznaczyło borykanie się z osamotnieniem, wykluczeniem przez rodzinę królewską oraz bólem spowodowanym nasilającymi się plotkami o romansie jej męża.

Po upływie niespełna 21 lat od tragicznej śmierci Diany w wypadku samochodowym zainteresowanie jej życiem zdaje się nie maleć. Choć powstało mnóstwo biograficznych filmów - tak dokumentalnych, jak i fabularnych - które w mniej lub bardziej wnikliwy sposób próbowały wyjaśnić fenomen Lady Di oraz przybliżyć widzom demony, z którymi walczyła na co dzień, jej losy znów zostaną opowiedziane - tym razem... muzyką.

Akcja musicalu, który w lutym wystawi na swoich deskach kalifornijski teatr La Jolla Playhouse, ma rozpocząć się w 1981 roku - a więc w momencie, gdy Diana wychodzi za księcia Karola - a następnie śledzić jej życie po wkroczeniu do brytyjskiej arystokracji, badając jej związek z nieprzychylną rodziną królewską, zdystansowanym mężem oraz przypatrując się jego niesławnemu romansowi z Camillą Parker-Bowles.

Jak artyści zamierzają opowiedzieć o losach księżnej Walii za pośrednictwem muzyki? "Diana to w naszej interpretacji muzyka pop-rockowa, członkowie rodziny królewskiej to kwartet smyczkowy, natomiast paparazzich ukażemy poprzez punkowe gitary. Chcemy sprawić, aby wszystkie te role stały się spójną melodią" - zdradza jeden z twórców musicalu, Joe DiPietro, w rozmowie z portalem Playbill.

Zaangażowana w pomoc chorym i potrzebującym "królowa ludzkich serc", ikona stylu, ulubienica mediów. Księżna Diana zawładnęła masową wyobraźnią do tego stopnia, że mimo upływu ponad dwóch dekad od jej tragicznej śmierci, zainteresowanie szczegółami jej życia jest tak samo intensywne, jak kiedyś. Fenomen Lady Di tkwił, jak się zdaje, nie tylko w działalności charytatywnej czy doskonałej prezencji i stylizacjach, które naśladowały kobiety na całym świecie, ale i w ujmująco naturalnym sposobie bycia i uroku. Uroku, któremu ulegali wszyscy - z wyjątkiem księcia Karola... (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje