Reklama

Reklama

Lidia Popiel: Moje siwe włosy są symbolem

Znana fotografka Lidia Popiel, choć kiedyś farbowała włosy, dziś - mimo siwizny - już tego nie robi. Co więcej, przekonuje, że jej siwe włosy są dla niej symbolem wolności, o którą w dzisiejszym świecie pełnym presji jest jeszcze trudniej zawalczyć...

Lidia Popiel, znana fotografka, która w 2019 roku skończyła 60 lat, nie wstydzi się oznak mijającego czasu, w tym swoich siwych włosów. Popiel, która właśnie została ambasadorką marki kosmetyków do pielęgnacji włosów, postanowiła podzielić się swoim podejściem do siwizny, która - jak przyznała - jest jej atutem, a nie powodem do wstydu.

Reklama

- Bardzo cenię sobie to, że mogę być naturalna. To jest mój wybór - jeśli chcę stosować różne zmiany w swoim wyglądzie, będę je stosować; jeśli nie chcę, to nie będę tego robić. Nie chcę ulegać żadnym presjom. To jest tylko mój wolny wybór, który bardzo pomaga mi zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. Wiem też, że to nie jest takie łatwe, że jest bardzo dużo nacisków z zewnątrz, żeby koniecznie coś tam ze sobą zrobić, żeby coś w sobie zmienić, żeby dostosować się do jakiegoś wyglądu, do jakiejś formy, wręcz do ram i żeby chodzić utartymi ścieżkami - to zawsze mnie wkurza, nie chcę tego - opowiadała Popiel.


Dowiedz się więcej na temat: Popiel | Lidia Popiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje