Reklama

Reklama

Szczęśliwa wojowniczka

Gosia Andrzejewicz niedawno wydała swoją kolejną płytę, rozpoczynając tym samym nową muzyczną podróż. Skończyła studia, zmieniła image. Zaczęła walczyć o realizację własnych marzeń. Ilonie Adamskiej opowiada o nowej płycie, mężczyznach, wierności i własnej kobiecości.

Moja siła to...
Gosia Andrzejewicz: Po pierwsze moja rodzina, która zawsze mnie wspiera. Rodzice dali mi wielką wiarę w siebie, co sprawiło, że nigdy nie widzę na mojej drodze żadnych przeszkód. Siłę dają mi również wszystkie osoby, które są mi bliskie włączając w to moją fenomenalną publiczność. Kolejnym źródłem mojej siły, bez którego zarazem nie potrafiłabym wyobrazić sobie życia, jest muzyka. Bez tworzenia tekstów, muzyki do utworów i możliwości śpiewania nie mogłabym normalnie funkcjonować.

Reklama

Ostatnio zmieniłaś swój image... Lubisz eksperymentować ze swoim wyglądem? Nie boisz się transformacji?
Kocham eksperymentować w różnych dziedzinach mojego życia. Zaczynając od wyglądu a na muzyce skończywszy. Nie lubię stagnacji. Jestem osobą bardzo energiczną i kochającą zmiany. Poza tym bardzo szybko się nudzę i muszę sobie jakoś urozmaicać życie.

Co wpłynęło na zmianę twojego wizerunku?
Myślę, że właśnie tak obecnie się czuję. Gdy nagrywałam moją debiutancką płytę sposób w jaki postrzegałam siebie i otaczającą mnie rzeczywistość, to co wtedy czułam znalazło odzwierciedlenie w moim ówczesnym wizerunku i twórczości. Mój dzisiejszy wizerunek to efekt zmian, jakie we mnie zaszły.

Wyznaczyłam sobie nowe kierunki, w których będę próbowała zmierzać. Zmieniły się troszkę moje zainteresowania. Obecnie odczuwam potrzebę podkreślania swojej kobiecość i siły, jaka we mnie drzemie. Jestem urodzoną wojowniczką i poprzez moją postawę chciałam zachęcić inne kobiety do walki o realizację swoich marzeń.

Ukończenie studiów, nowy image, nowa płyta... Czyżbyś otwierała w swoim życiu jakiś nowy etap?
Czuję, że to dla mnie ważny moment w życiu. Dopiero teraz mogę w pełni oddać się muzyce i rozwinąć skrzydła. Wcześniej musiałam dzielić swój czas pomiędzy uczelnią a twórczością, co bardzo mnie rozpraszało i denerwowało. W chwili obecnej czuję, że zaczynam wielką muzyczną podróż.

Opowiedz coś, proszę, o swojej najnowszej płycie?
"Wojowniczka" - taki tytuł nosi mój najnowszy album. Jestem z tej płyty bardzo dumna, bo udało mi się na niej zrealizować pomysły, o których od dawna marzyłam. Jest to płyta bardzo świeża, przepełniona nowoczesnością, korespondująca z najnowszymi trendami przewijającymi się obecnie w muzyce popowej i elektronicznej. Nad produkcją całego albumu czuwał dobry polski producent Artur "Stone" Kamiński. Jest to człowiek, który dźwiękami potrafi działać cuda. Bardzo dobrze odczytuje to, co chcę wyrazić w danej piosence. Ubiera w barwy historię, którą mam do opowiedzenia, dokładnie tak, jak to sobie wyobrażam.

Wszystkie teksty i linie melodyczne są mojego autorstwa. Jestem pewna każdego dźwięku i każdego słowa, które wyśpiewałam. Myślę, że album niesie w sobie pozytywną energię i siłę.

Jesteś zatem autorką wszystkich kawałków na tej płycie?
Tak. Zawsze chciałam być twórcą swoich piosenek, rola odtwórcy nigdy mnie nie pociągała, dlatego wszystkie teksty na "Wojowniczce" napisałam sama. Czuję, że tylko wtedy mogę przekazać prawdziwe emocje.

Tekst musi pochodzić z mojego wnętrza, żebym mogła być autentyczna i szczera w swojej twórczości. Samo tworzenie tekstów jest procesem niezwykle fascynującym. Jest w tym zawarta jakaś magia.

Masz ciekawe, barwne życie. Płyty, koncerty, sesje zdjęciowe. Niestety świat show-biznesu bywa brutalny. Dziś jesteś na topie, a jutro już może cię nie być. Czy w twoim życiu jest coś stałego, pewnego, zaplanowanego?
Moje życie rzeczywiście jest bardzo ciekawe i zmienne, a co za tym idzie nie może być w 100 procentach zaplanowane. Fascynujące w zawodzie artysty jest to, że jest nieprzewidywalny. Tak, jak mówiłam wcześniej , kocham zmiany, więc nie przeszkadza mi niestabilność mojego zawodu. Poza tym, czy cokolwiek na tym świecie jest pewne?

Dowiedz się więcej na temat: nowa płyta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje