Reklama

Reklama

Tomasz Oświeciński pożegnał ukochanego psa

Tomasz Oświeciński jest miłośnikiem zwierząt. Jakiś czas temu został hodowcą koni, a w jego domu mieszka kilka psów.

Do niedawna był właścicielem trzech czworonogów, niestety jedna suczka odeszła, nie dało się jej uratować.

Reklama

- Wszyscy ryczeli, wziąłem to na klatę - powiedział. Okazuje się, że przebieg zdarzenia był bardzo dramatyczny. Aktor wrócił do Polski z Chorwacji zaalarmowany przez swoją mamę, że ze zwierzakiem dzieje się coś niepokojącego.

Seria wizyt u lekarzy nie była w stanie dać odpowiedzi na pytanie - co właściwie dolega suczce. Badanie usg sugerowało, że piesek prawdopodobnie połknął jakąś rzecz, niestety gastroskopia nie potwierdziła tej informacji.

Ostatecznie, po jednym z badań pies już się nie obudził. W gruncie rzeczy nie wiadomo, co było tego przyczyną.

Jak całą sytuację przetrwał Tomasz Oświeciński i czy mógł pozwolić sobie na chwilę słabości? Zobacz wideo!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje