Reklama

Reklama

Czekolada kryzysowa z PRL

Gdy na sklepowych półkach brakowało takich rarytasów jak czekolada, panie domu wyczarowywały ją z dostępnych składników ku uciesze całej rodziny. Dziś ten deser nieco ewoluował, ale nadal cieszy podniebienia starszych i młodszych smakoszy.

Składniki

  • Kostka margaryny
  • Garść rodzynek
  • 400 g herbatników
  • Opakowanie mleka w proszku
  • 5 łyżek kakao
  • 1 niepełna szklanka cukru (może być trzcinowy)
  • Pół szklanki wody

Połowę herbatników kruszymy i mielimy na proszek przy pomocy blendera. Drugą połowę łamiemy tak, by uzyskać niewielkie kawałeczki.

W międzyczasie umieszczamy rodzynki w niewielkiej miseczce i zalewamy gorącą wodą (nie wrzątkiem), odstawiamy na pół godziny.

Pokruszone ciastka i herbatnikowy proszek umieszczamy w głębokiej misce, dodajemy, kakao, wymoczone (i odcedzone) rodzynki oraz mleko w proszku, bardzo dokładnie mieszamy całość.

W rondelku umieszczamy margarynę, dosypujemy cukier i zalewamy połową szklanki wody. Zagotowujemy, mieszamy, nie doprowadzając do wrzenia. Zdejmujemy garnek z ognia i przelewamy jego zawartość do miski z suchymi składnikami, wszystko raz jeszcze bardzo dokładnie mieszamy.

Masę przekładamy do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy wierzch, pozostawiamy do ostygnięcia. Wystudzoną masę chłodzimy w lodówce kilka godzin (a najlepiej całą noc), po czym ostrożnie wyjmujemy ją z formy i kroimy na kawałeczki przy pomocy ostrego noża. Wierzch można udekorować za pomocą czekolady startej na tarce lub polewą z białej czekolady.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje