Reklama

Reklama

Przepis na chutney ze śliwek

Chutney to gęsty sos robiony z warzyw lub owoców. Przygotowywany jest na ostro lub na słodko. Przepisem na chutney ze śliwek dzieli się z Marieta Marecka, która radzi, jakimi przyprawami można go urozmaicić.

"Chutney śliwkowy to są po prostu bardzo drobno pokrojone śliwki suszone. Jeśli są one bardzo świeże to super, bo są i miękkie i nie trzeba ich już dodatkowo namaczać. Jeśli natomiast mamy duże i zbytnio wysuszone owoce, to wtedy lepiej właśnie je namoczyć, by zyskały odpowiednią wilgotność" - radzi Marecka.

Reklama

Czym doprawić śliwkowy chutney? "Do tak drobno pokrojonych śliwek dodałabym jakiejś charakterystycznej przyprawy, np. startego imbiru. Trzeba pamiętać jednak o tym, że śliwka sama w sobie jest już bardzo słodka i esencjonalna w smaku. Dzięki temu taka sama - bez żadnych dodatków - też jest bardzo smaczna. Jednak fajnie jest ją poprzełamywać właśnie takimi innymi smakami, czyli np. orzeźwiającym imbirem albo goździkami. Wystarczy ich naprawdę odrobina, bo te dodatkowe przyprawy powinny być tylko takim echem, które jednocześnie wyostrza smak. Rozmaryn też świetnie się łączy ze śliwkami. Poza tym śliwka bardzo lubi świeżo zmielony pieprz, którym też można doprawić właśnie taki chutney" - tłumaczy Marecka.

Co poza śliwkami i przyprawami wchodzi w skład chutney? "Na pewno dodałabym jeszcze drobno pokrojonych orzechów włoskich oraz trochę oliwy z oliwek" - mówi prowadząca program kulinarny. Śliwki suszone wydają się być już tłuste. Jednak Marecka tłumaczy, dlaczego warto dolać oliwy.

"Oliwę dodajmy tylko dla smaku i połączenia się tych składników, dla uzyskania odpowiedniej konsystencji. Jeżeli będziemy mieć do czynienia z taką bardzo suchą śliwką, to ona będzie wymagała albo właśnie tej oliwy, albo namoczenia. Natomiast, jeśli ona jest aż błyszcząca - można zastąpić część tłuszczu, który używamy w kuchni właśnie używając śliwkę. Ona nie jest tłusta, bo nie ma tłuszczu, ale ma tę konsystencję, która ładnie zlepia składniki" - mówi Marecka. specjalistka od gotowania.

"Przed podaniem radziłabym taki chutney schłodzić" - podpowiada specjalistka od gotowania.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje