Reklama

Reklama

Rosół domowy

Rosół jak z dawnych lat? Taką zupę przygotowuje się długo, ale cierpliwość popłaca. Nie ma ona nic wspólnego z wywarem z jednego udka i przypadkowych warzyw, ani, tym bardziej, z tym z kostki.

Rosół powinno się gotować w dużym garnku, na niewielkim ogniu, najlepiej kilka godzin. Idealnie by było, gdyby mógł "odstać" jeszcze drugie tyle. Nie warto przyspieszać tego procesu, jeśli przez przypadek doprowadzi się do wrzenia, zupa będzie mało klarowna i po prostu niesmaczna. Zamiast jednego udka czy skrzydełka należy wykorzystać przynajmniej dwa rodzaje mięs, a więc np. całą kurę (lub kurczaka) oraz mięso wołowe. W dawnej Polsce oprócz kury i dobrej jakości wołowiny dodawano jeszcze dziczyznę. W zależności od regionu (albo indywidualnych preferencji) bywa podawany z makaronem, kołdunami, a nawet z ziemniakami czy z chlebem.

Składniki

  • 1/2 kg mięsa drobiowego
  • 1/2 kg mięsa wołowego (np. łata, rozbratel)
  • 1-2 tacki włoszczyzny z kapustą
  • pęczek pietruszki
  • pęczek koperku
  • 2-3 suszone grzybki (prawdziwki lub podgrzybki)
  • 1 cebulka (o ile nie ma jej już w zastawie z tacki)
  • 2 ząbki czosnku
  • przyprawa do rosołu - suszone warzywa
  • sól, pieprz, 2 liście laurowe, 2-3 ziarenka ziela angielskiego
  • majeranek, tymianek, lubczyk

Reklama

1. Cebulkę opalamy nad ogniem (ewentualnie rumienimy na suchej patelni).

2. Mięso zalewamy zimną wodą, zagotowujemy, pozbywamy się "szumowin" korzystając z łyżki cedzakowej, gotujemy przynajmniej około dwóch godzin na małym ogniu. 

3. Dodajemy opaloną cebulkę, drobno pokrojone pozostałe warzywa (łącznie z rozgniecionymi ząbkami czosnku), grzybki, przyprawy. Gotujemy całość bardzo długo (min. kolejne dwie godziny), na małym ogniu. Mniej więcej po godzinie gotowania dodajemy pęczki zieleniny.

4. Przecedzamy (ulubione warzywa zostawiamy, inne możemy wykorzystać np. do sałatki), dodajemy makaron, gotujemy jeszcze kilka minut, aż będzie miękki (najlepiej sprawdzi się tu makaron domowy).

RADA:

Rosół należy do zup tłustych, dość zawiesistych. Jeśli ma być podany dzieciom lub po prostu nadmiar tłuszczu nam przeszkadza, usuwamy jego nadmiar, cedząc zupę przez gęste sito wyłożone kostkami lodu.

***

#POMAGAMINTERIA

Zróbmy małym pacjentom prezent na Dzień Dziecka

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, na II piętrze, w budynku najbardziej oddalonym od wejścia, znajduje się mały oddział - Oddział Przeszczepiania Komórek Krwiotwórczych z sześcioma izolatkami. To tutaj trafia część dzieci chorych na nowotwory, żeby skorzystać z - czasami ostatniej - szansy powrotu do zdrowia i życia. Stowarzyszenie Koliber prowadzi zbiórkę, by z okazji Dnia Dziecka podarować małym pacjentom - nie zabawki, bo ich tam nie mogą mieć - ale m.in. nowe materace i pościel. Sprawdź szczegóły >>>

 WESPRZYJ ZBIÓRKĘ >>>  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje