Reklama

Reklama

BingoSpa

Koszmary senne

Siedzę na działce ,a muchy i komary rozpraszają moje myśli. Wspominam dzisiejszy sen, który dogłębnie mnie poruszył. Podróżuję z kraju do kraju, z hotelu do hotelu. Czuję ciężar taszczonego przeze mnie bagażu. Stres towarzyszył mi przez ostatnie tygodnie.

Przede mną jeszcze ważne spotkania, pilne terminy, naglące umowy. Wszystko na wczoraj. Za późno się położyłam i za wcześnie wstałam. Jestem szara, zużyta, zmięta. Ale to nic. Moje ulubione kosmetyki BingoSpa przywrócą mi radość życia. Poczuję się bezpiecznie.

Sięgam do bagażu, a walizka zamiast moimi, wypełniona jest cudzymi rzeczami. Sterta "śmieci". Wpadam w rozpacz. Moje żele, kremy, peelingi zniknęły. Wszystko przestało mieć znaczenie. Nic nie jest pilne i tak ważne jak brak moich ulubionych kosmetyków, dzięki którym staję się inną kobietą i przez "różowe okulary" przyglądam się życiu swojego ciała - przekształcam się i błyszczę. Ale nie dzisiaj.

Reklama

Dzisiaj więdnę. Łkam i ten płacz wybudza mnie ze snu.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy