Reklama

Reklama

Chcesz negocjować? Lawenda ci pomoże

Jeśli na negocjacje, to tylko do... Prowansji. Zapach uprawianej tam lawendy może sprawić, że rozmowy przebiegną - jak to mówiono w czasach PRL - w atmosferze wzajemnego zaufania. Wszystko dzięki aromatoterapeutycznym właściwościom tej rośliny, które na łamach czasopisma "Frontiers in Psychology" opisują naukowcy z Uniwersytetu w Lejdzie w Holandii.

O znaczeniu zapachów dla naszego nastroju, samopoczucia, a nawet zdolności poznawczych, napisano już wiele. Tym razem badacze z Lejdy postanowili sprawdzić, czy różne zapachy mogą sprawić, że uczestnicy eksperymentu obdarzą się większym zaufaniem.

Ochotników poproszono o udział w grze, której wyniki były ściśle zależne od poziomu wzajemnego zaufania. Pierwszy z uczestników dostawał 5 euro i miał zdecydować, ile pieniędzy w każdej z rozgrywek przekaże drugiej osobie. Miał szansę na ekstra zarobek pod warunkiem, że od tej obdarowanej osoby także dostanie odpowiednio dużo pieniędzy.

Reklama

Suma, jaką pierwsza osoba przekazywała drugiej, była miarą zaufania. I faktycznie okazało się, że w aromacie lawendy uczestnicy przekazywali zauważalnie więcej.

Nasze wyniki mają istotne znaczenie w wielu sytuacjach, w których wzajemne zaufanie to podstawa. Zapach lawendy może pomóc sprzedać samochód, może też skłonić klientów do wydania większych sum pieniędzy w sklepie spożywczym. Zapach lawendy może też pomóc w budowaniu zaufania w zespołach sportowych - mówi pierwsza autorka pracy Roberta Sellaro. 

A co zrobić, jeśli ktoś już nie może dłużej znieść zapachu lawendy? Na to pytanie badacze z Lejdy już nie odpowiadają.

Informacja własna

RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje