Jak pogodzić dom, pracę i życie towarzyskie?

Obowiązki, własne plany, obietnice złożone innym... Nie starcza ci na to wszystko czasu? Od dziś to może się zmienić! Kilka prostych nawyków, stanowczość i realne postawienie poprzeczki wymagań. Jeśli to uda ci się zgrać, to pogodzisz też dom, pracę i życie towarzyskie.

W końcu przestanie ciążyć dokuczliwa świadomość, że znów czegoś nie zrobiłaś, z czymś się spóźniłaś, zalegasz. Dzięki radom psychologa możesz nauczyć się tak organizować czas, by ważne dla ciebie sprawy nie były odkładane na później.

Dom: Pora na podział ról

Reklama

Nie ma osób niezastąpionych, choć pewnie często za taką się uważasz. Efekt? Bierzesz na siebie zbyt wiele spraw. Bo, kto jak nie ty najlepiej posprząta dom, ugotuje przepyszny obiad dla rodziny, odrobi z dziećmi lekcje.

Przyznaj się, dajesz sobie z tym wszystkim radę? Czy, aby nie zasypiasz z poczuciem winy, że nie zdążyłaś ugotować obiadu na jutro, posegregować zdjęć z wakacji, nastawić prania? Najwyższy czas kończyć dzień w lepszym nastroju, z myślą, że prowadzisz dom całkiem udanie. Oto kroki, które do tego cię doprowadzą!

Za dom odpowiedzialni są wszyscy

Zapowiedz zmiany: porozmawiaj z rodziną. Podkreśl, że dom to wasze wspólne dobro, a jego sprawne funkcjonowanie sprzyja zadowoleniu was wszystkich. Do tej pory to ty głównie angażowałaś się w domowe obowiązki, dbałaś, by wasze życie rodzinne przebiegało bez zarzutu. Jednak jedna osoba nie jest w stanie podołać temu wszystkiemu. W ten sposób podkreślisz, że każdy domownik jest ważny i potrzebny, a jego umiejętności mogą przydać się wam wszystkim! Podziel obowiązki: zrób listę domowych spraw do załatwienia. Pozwól, by każdy wybrał coś dla siebie. Dając możliwość wyboru, unikniesz oporu najbliższych. Ludzie chętniej podejmują się nowych obowiązków, gdy mają poczucie, że sami o czymś decydują, a ktoś liczy się z ich opinią.

Nie krytykuj, ale chwal

Doceniaj starania domowników: nie bądź zbyt krytyczna wobec najbliższych za to, że wykonali swój obowiązek w inny sposób niż ty to masz w zwyczaju. Dzięki temu nie zniechęcisz ich do pomocy i zaległości będzie coraz mniej. Postaraj się raczej zachwycić tym, jak pięknie dzieci pozmywały naczynia po kolacji, albo wprost podziękować za ich wysiłek oraz pomoc.

Bądź konsekwentna: na początku waszej "domowej rewolucji" może zapanować lekki chaos. Syn zapomni, że miał po szkole wyjść z psem, córka zlekceważy przygotowanie kolacji, a mąż zamiast kalafiora kupi brokuły... Nie bierz, jak dawniej, ich obowiązków na siebie. Ale też nie reaguj złością ani agresją.

Przeciwnie, spokojnie wyjaśnij konsekwencje ich działań (np. pies nie był na spacerze, kolacja nie została przygotowana, brakuje składnika obiadowego dania). Na koniec zapytaj: "Co zamierzasz z tym zrobić, córeczko", albo "Na co się możemy teraz umówić, kochanie?". W ten sposób zaległości nie ciążą na twojej głowie, a są odpowiedzialnością innych.

Praca: Szkoda czasu na błachostki

Nie zdążasz ze swoimi obowiązkami również w pracy? Zaległości nadrabiasz po godzinach? Przestanie to być konieczne, gdy zmienisz swoje nawyki. Postaw na punktualność: narzuć sobie dyscyplinę czasową. Zaczynaj pracę punktualnie. Jeśli twoje obowiązki polegają na spotkaniach z innymi ludźmi, wymagaj, by wszyscy stawiali się dokładnie na określoną godzinę. Z góry zaplanuj, ile zebranie ma trwać i trzymaj się harmonogramu.

Unikaj rozpraszaczy: w pracy skup się wyłącznie na obowiązkach. Nie zerkaj co chwila na wpisy znajomych na Facebooku, nie oglądaj zdjęć z urlopu, nie przeglądaj stron internetowych bez konkretnego celu. Poproś, by znajomi dzwonili do ciebie w godzinach popołudniowych.

Nie spełniaj każdego życzenia innych

Kontroluj spontaniczne reakcje innych: nie musisz być dyspozycyjna na każde ich żądanie! To wspaniale, że jesteś lubiana przez kolegów, ale czy nie masz wrażenia, że czasem twoja życzliwość i uczynność są nadużywane? Koleżanka codziennie zwierza ci się ze swoich małżeńskich problemów, kolega po raz kolejny niby prosi o pomoc, a naprawdę wyręcza się tobą, przygotowując sprawozdanie dla szefa. Zatem: z koleżanką umów się w weekend, koledze szczerze powiedz, że nie masz teraz czasu. Utrzymuj porządek wokół siebie: tak skrócisz czas poszukiwania tego, co jest ci w danej chwili potrzebne. Odkładaj więc rzeczy w to samo miejsce, wyrzucaj te niepotrzebne, kasuj zbędne mejle, dziel dokumenty według tematów. 

Życie towarszyskie: Więcej miłych chwil

Znajomi już chyba stracili nadzieję, że ich odwiedzisz, rodzina wciąż czeka, kiedy wyprawisz obiad z okazji swojego awansu. Jak w przyszłości uniknąć takich zaległości? Składaj realne obietnice: zanim zaproponujesz towarzyskie spotkanie, bierz pod uwagę czekające cię jeszcze obowiązki oraz czas, jakim dysponujesz. Lepiej powiedzieć od dawna niewidzianej koleżance: "Tak się cieszę, że cię widzę i chętnie bym się z tobą spotkała, ale niestety... w najbliższym czasie będę zajęta pomocą chorej mamie".

Korzystaj z sieci

Rozmawiaj w sieci: wykorzystaj nowoczesne kanały komunikacji. Konwersacje na Skype, gadu-gadu lub choćby wymiana kilku SMS-ów nie wymagają pieczołowitych przygotowań, szukania wolnych terminów. Możesz to robić praktycznie codziennie, siedząc wygodnie w swoim fotelu. Spotykaj się w większym gronie: zamiast szukać jednego terminu na imieninowe przyjęcie dla kolegów z pracy, a drugiego dla znajomych, z którymi spędzasz wakacje, zaproś ich wszystkich do siebie w tym samym czasie. Może nawiążą się nowe przyjaźnie?

Nie odwołuj spotkań

Zmień nastawienie: na myśl o spotkaniu towarzyskim już widzisz siebie z siatkami zakupów, wertującą książkę kucharską w poszukiwaniu oryginalnego przepisu, a na końcu spędzającą długie godziny w kuchni. Oddalasz od siebie ten złowrogi obraz, po raz kolejny przekładając wizyty. Ale to przecież nie jest jedyny scenariusz spotkań towarzyskich! Rozmowa z tobą przy pysznej herbacie, wyśmienitych ciastkach z piekarni obok, czy w przytulnej kawiarence w okolicy z pewnością ucieszy twoich przyjaciół.

Z planem pójdzie łatwiej

Przez tydzień, dwa skrupulatnie notuj, ile czasu zabrały ci określone zadania. Ta wiedza pozwoli ci w przyszłości lepiej się zorganizować. Już dawno udowodniono, że to co zapisane, ma większą moc. Nie tylko nie umyka z pamięci, ale również porządkuje czas i motywuje do działania. Na liście zaplanowanych czynności dodaj informacje (np. zaznaczając kolorami, stawiając plusy, wykrzykniki), co jest pilne, mniej ważne, co może dłużej poczekać. To, co udało ci się już zrealizować, od razu wykreślaj.

Oszacuj, ile godzin czy dni poświęcisz na każde zadanie. Doświadczenie pokazuje, że czynność zajmuje nam mniej więcej tyle, ile wcześniej sobie ustaliliśmy. Opisz szczegółowo to, co masz zrobić. Następnie podziel konkretne zadanie na kilka części. Krok po kroczku rozpisz, co masz zrobić. Zadania i obowiązki spisuj w kalendarzu. W telefonie komórkowym wpisz notatkę z sygnałem alarmowym. Ustaw na koncie internetowym stałe przelewy.

Konsultacja: psycholog Sylwia Kociszewska

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje