Kocham zakupy!

Coraz bardziej kolorowe i doskonale wyposażone sklepy zachęcają klientów do pozostawiania w nich gotówki.

Często wchodząc do "samu" obiecujemy sobie, że poprzestaniemy na produktach najpotrzebniejszych. Jak to się jednak dzieje, że przy kasie mamy kosz pełny nieprzewidzianych wydatków?

Reklama

Wyjaśnienie na to pytanie znaleźli psycholodzy - coraz więcej osób cierpi na manię robienia zakupów. Staje się to dla nich prawdziwym nałogiem. I to nałogiem podobnie szkodliwym jak picie alkoholu, palenie papierosów czy narkotyzowanie się. Ta pozornie niewinna czynność może niespodziewanie wymknąć się spod kontroli, zdezorganizować życie, stać się źródłem domowych konfliktów. W pewnym momencie odkrywa się (lub uświadamiają nam to inni), że kupujemy rzeczy zbędne, dla przyjemności, którą czerpie się z samego faktu kupowania.

Jak kontrolować wydatki

Co zrobić, gdy pewnego dnia zorientujesz się, że jesteś nałogową "zakupoholiczką"? Na początku dobrze jest rozplanować swój budżet. Gdy zauważysz, że pieniędzy nie wystarcza do następnej wypłaty, a w domu pojawia się coraz więcej kupowanych przez ciebie niepotrzebnych drobiazgów, racjonalnie zaplanuj budżet. Po otrzymaniu wypłaty przeznacz kwotę na stałe opłaty oraz osobną pulę, którą możesz wydać na tzw. życie. Tą część możesz z kolei rozdzielić na wydatki bieżące i spożywcze. Aby i te nie wymknęły się spod kontroli załóż specjalny zeszyt, do którego wpisuj codzienne wydatki oraz kwotę, którą na nie możesz przeznaczyć. W ten sposób na bieżąco będziesz kontrolować, czy możesz sobie pozwolić na dodatkowe zakupy.

Unikaj marketów

Staraj się chodzić po zakupy do małych sklepów, gdzie towar podaje sprzedawca. Krążąc po supermarkecie trudniej oprzeć się pokusie. Noś przy sobie tylko tyle pieniędzy, ile masz zamiar w wydać w danym dniu. Warto również porównywać ceny tych samych artykułów w różnych sklepach. Być może uda ci się kupować daną rzecz taniej.

Skąd ten nałóg

Jak postępować w sytuacji, kiedy okaże się, że mimo wszystko nie jesteś w stanie zapanować nad wydawaniem pieniędzy? Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Za nałogowym robieniem zakupów też kryje się jakiś poważny powód. Zastanów się więc, przed czym uciekasz pomiędzy sklepowe półki. Czy chodzi o niezaspokojoną potrzebę miłości, akceptacji, sukcesów? A może usiłujesz zatrzeć w ten sposób przykre wspomnienia z ubogiego, pełnego wyrzeczeń dzieciństwa?

Dowiedz się więcej na temat: sklepy | wydatki | zakupy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje