Reklama

Reklama

Randka z byłym mężem

W zeszłym tygodniu zadzwonił telefon. – Dzień dobry, mówi Marek – mimo upływu lat od razu go poznałam...

Moją pierwszą miłością był Marek. Przeżyliśmy ze sobą pięć trudnych lat. Popadł w pijaństwo, właściwie z powodu pracy. Często jeździł w delegacje. Ale w naszym domu nie było przemocy. A może jej uniknęłam, podejmując decyzję o rozwodzie?

Uznałam, że lepiej będzie, jak sama wychowam naszego syna. Potem słyszałam, że Marek się stoczył, był alkoholikiem. Przez lata nie mieliśmy kontaktu... Potem słyszałam, że się zmienił. Poszedł na terapię, stanął na nogi.

Wyszłam za mąż po raz drugi. Dorosłe już dzieci mieszkają za granicą.

Reklama

A w zeszłym tygodniu zadzwonił telefon.

- Dzień dobry, mówi Marek - mimo upływu lat od razu go poznałam. Pytał, co u mnie słychać, że jest w okolicy, chciałby się spotkać...


Biję się z myślami. Zastanawiam się, czy powiedzieć o tym mężowi. Słyszał o Marku, ale mówiłam o nim tylko negatywnie, jak o swojej życiowej porażce. Bywa zazdrosny, nie wiem, jak teraz zareaguje, kiedy powiem, że chce się ze mną spotkać. Myślę, że będzie przeciw. Z drugiej strony jestem ciekawa, jak Markowi się ułożyło.

Czym porozmawiać o tym z jednym i drugim?

Agnieszka, 46 lat

Bella Relaks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy