Zmotywuj się do pracy po urlopie

Po wakacjach powinnaś mieć więcej energii, a tymczasem trudno ci się zmobilizować. Co zrobić, żeby to zmienić?

O spokojny powrót do zawodowych obowiązków dobrze zadbać jeszcze przed wyjazdem. Bo jeśli tuż po urlopie zwali ci się na głowę masa problemów, poczujesz się tak, jakbyś nigdzie nie wyjeżdżała i w mgnieniu oka zniweczysz pozytywne efekty odpoczynku. Dlatego zaplanuj wszystko z góry, a dłużej utrzymasz entuzjazm, dobry humor oraz zapas świeżych sił.

Reklama

Poukładaj swoje sprawy

W miarę możliwości załatw wszystko, co się da, przed wakacjami. Pozamykaj rozpoczęte projekty, wykonaj długo odkładane telefony, poproś o zastępstwo w sprawach, których nie da się przesunąć. Przede wszystkim dopilnuj jednak, by nie przekładać na okres po urlopie stresujących lub skomplikowanych zadań. Jeżeli zabierzesz się do nich teraz, myśl o czekających cię trudnościach nie zepsuje ci wypoczynku.

Trudno ci się zmusić do wysiłku, kiedy jedną nogą jesteś już w pociągu? Przypomnij sobie, że już za moment będziesz wolna, to powinno cię zdopingować na ostatniej prostej. Opuszczając biuro, ustaw koniecznie automatyczny responder na e-maile. Podaj w nich kontakt do kompetentnej koleżanki z działu. Dzięki temu nie będziesz bombardowana telefonami na plaży, a po powrocie nie zaskoczy cię mnóstwo niecierpiących zwłoki spraw lub rozzłoszczeni klienci.

Sprzątnij biurko

Wprawdzie marzysz o tym, żeby jak najszybciej wyjść z firmy i pobiec pakować walizki, ale poświęć jeszcze chwilę na uporządkowanie swojego stanowiska pracy. Pochowaj dokumenty, przejrzyj papiery i wyrzuć niepotrzebne kartki z notatkami, zużyte długopisy oraz stare gazety. Zrób czystkę folderów na komputerowym desktopie. Dzięki temu nie tylko zadbasz o czystość, ale i upewnisz się, że o niczym ważnym nie zapomniałaś. Ale schludne biurko naprawdę docenisz po powrocie. Jego widok wprawi cię w dobry nastrój, zwiększy zapał i poprawi koncentrację.

Nie wracaj na ostatnią chwilę

Przyjazd z wakacji na osiem godzin przed pójściem do biura to nie najlepszy pomysł. Potrzebujesz jeszcze doby, żeby się przestawić. Dlatego zarezerwuj przynajmniej jeden dzień na aklimatyzację, rozpakowanie walizek, spacer. Staw się w firmie wyspana, zrelaksowana, a utrzymasz dobry nastrój.

Zadzwoń do koleżanki

Wprawdzie w ostatni dzień wolnego nie chcesz jeszcze myśleć o biurze, lecz rozważ, czy nie skontaktować się z zaprzyjaźnioną współpracownicą przed poniedziałkiem. Zastanawiasz się, jaka z tego korzyść? Dowiadując się, co się wydarzyło podczas twojej nieobecności, zyskujesz pewność, że pierwszego dnia nie zaskoczą cię żadne niemiłe niespodzianki. A nawet jeśli, to zdążysz się do nich przygotować. Interesują cię różne firmowe ploteczki? Będziesz mogła o nich swobodniej porozmawiać, siedząc na własnej kanapie niż w firmowej stołówce.

Złap byka za rogi

Wiele osób radzi, żeby nie robić gwałtownego przeskoku z trybu wakacyjnego na biurowy i nie rzucać się w wir obowiązków natychmiast po powrocie. Ale takie przeciąganie może sprawić, że będzie nam tylko ciężej zabrać się do pracy. Dlatego chociaż jesteś jeszcze myślami gdzie indziej, pierwszy dzień zacznij od najtrudniejszej, ewentualnie najbardziej uciążliwej bądź nudnej czynności. Ponieważ jesteś wypoczęta, uporasz się z nią śpiewająco. A co najważniejsze, druga połowa dnia minie ci już w przyjemnej atmosferze.

Taka kolejność sprawi też, że poczujesz przypływ optymizmu. Podobnie jak posłanie łóżka tuż po wstaniu "ustawia" rytm całego dnia, tak uporanie się na samym początku z najbardziej skomplikowanymi zadaniami dodaje nam wiatru w żagle, pewności siebie i upewnia, że ze wszystkim sobie poradzimy.

Myśl pozytywnie

Powrót do biura nie jest równoznaczny z powrotem do więzienia, choć możesz odnosić takie wrażenie. Przypomnij sobie jednak, że po południu wrócisz do domu, a za chwilę nadejdzie weekend i dwa wolne dni. Czas spędzany w biurze także nie musi być pozbawiony przyjemności: pójście na przerwę obiadową z koleżankami, pochwała szefa, podziękowania klienta czy satysfakcja z dobrze wykonanego zadania. Postaraj się nie myśleć negatywnie i skup się na tym, co w swojej pracy lubisz.

Zadbaj o drobne przyjemności: kup w bufecie ulubiony sok, rozprostuj kości, spacerując na świeżym powietrzu, odwiedź sympatyczną koleżankę z innego piętra. No i koniecznie wyjdź z firmy punktualnie. Przecież oprócz pracy masz jeszcze wiele godzin, które możesz zagospodarować wedle uznania. Może zaczniesz od zaplanowania wycieczki na najbliższą sobotę?

Dobra rada

Lepiej zregenerujesz organizm, biorąc dwa lub trzy tygodnie wolnego, niż dzieląc urlop na kilka krótkich wyjazdów w roku. Dzięki temu skuteczniej odetniesz się od problemów w biurze.

Maria Barcz
Nasz ekspert: Sławomira Rozbicka, www.wsparciepsychologiczne.pl


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje