Gdy nie masz czasu na prawdziwe treningi

Co, jeśli naszym problemem w uprawianiu sportu wcale nie jest motywacja, ale czas? Napięty grafik dnia i codzienne zabieganie to już nie zwykła wymówka, ale rzeczywistość dla wielu z nas. Ponad 80% badanych Polaków wyraża chęć poprawy stylu życia, a ulice w każdy weekend, niezależnie od pogody, zapełniają się mniej lub bardziej amatorskimi biegaczami – co jednak robić, gdy kłopotem jest znalezienie czasu na prawdziwy trening?

Teoretycznie trening nie trwa długo. Niezależnie od tego, czy biegamy, czy wolimy salę do fitnessu, pojedyncza sesja zabiera nam jedynie część popołudnia. W praktyce jednak oznacza to olbrzymi wysiłek logistyczny, bo oprócz samych ćwiczeń jest jeszcze przebranie się, prysznic, a do tego niejednokrotnie przyjazd i wyjazd, zazwyczaj w dużej odległości od mieszkania i do tego w godzinie korków. W rezultacie jedną godzinę ćwiczeń opłacamy dodatkowymi dwiema przygotowań. Co zrobić, gdy na sport brakuje nie chęci czy sił, ale czasu?

Reklama

Wcześniejsze pobudki

To znakomity sposób na wydłużenie dnia. Wystarczy ustawić sobie budzik na pięć albo dziesięć minut wcześniej. Teraz, gdy słońce szybciej pojawia się na horyzoncie i dzień trwa dłużej, zdecydowanie łatwiej jest wyrobić nawyk wczesnego wstawania. Te kilka minut nie wpłynie szczególnie na naszą jakość snu, a kilka skłonów i ćwiczeń na rozciągnięcie pomoże nam rozruszać się na cały nadchodzący dzień.

Oczywiście, jeśli jesteś typem skowronka i możesz sobie pozwolić nawet na dodatkowe pół godziny, to poranek jest znakomitą porą na krótki trening. Ważne, że każda forma ruchu o tej porze napędza metabolizm na resztę dnia.

I pamiętaj - nigdy nie rezygnuj ze śniadania!

Ćwicz podczas podróży

Argumentów za codzienną jazdą na rowerze jest coraz więcej. Im bardziej zakorkowane są polskie miasta, tym mniej zalet widzimy w samochodach. W autach tracimy czas, energię i pieniądze, nie mówiąc o spokoju ducha. Rower to znakomita alternatywa: przy niewielkim wysiłku modeluje sylwetkę, dotlenia organizm i wspomaga krążenie. Jako że nie obciąża stawów, jazda na rowerze jest polecana nawet osobom, które z różnych przyczyn nie mogą forsować organizmu.

Często boimy się, że jazda na rowerze wymaga od nas specjalnego przebierania się. Chociaż to zdecydowanie jest prawda przy rowerach sportowych, rowery miejskie - a to właśnie one najlepiej sprawdzają się przy codziennych dojazdach do pracy czy na spotkania - obecnie są projektowane specjalnie z myślą o szykownych strojach. Ani powiewne sukienki, ani ołówkowe spódnice nie stanowią wyzwania dzięki osłonie na łańcuch, skróconej ramie i wygodnym, szerokim siodełku. Co więcej, same rowery miejskie nieraz mają bardzo niesportowy, nawet romantyczny wygląd. Przykładem może być seria Originals marki Le Grand, która wyglądem nawiązuje do pierwszych rowerów miejskich z początku XX wieku.

Nie rozmawiaj na siedząco

Długie siedzenie w jednym miejscu, zwłaszcza przed monitorem, obciąża zarówno ciało, jak i psychikę. Zwiększa prawdopodobieństwo chorób stawów, żylaków, nadciśnienia tętniczego i rozmaitych bólów. I chociaż oczywiście od tego nie uciekniemy, to warto jednak znaleźć sposoby na ograniczenie czasu spędzanego w jednej pozycji.

Dużo rozmawiasz w pracy? Zacznij spacerować trzymając słuchawkę. Ruch przerwie rutynę, pomoże się skoncentrować, a także pobudzi krążenie. W efekcie poczujesz się przytomniejsza i bardziej skupiona. Niemal każde biuro pozwala na energiczne spacery i to jest minimum, z którego należy korzystać.

Wyciśnij z siebie więcej podczas sprzątania

Gdy spojrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy, sprzątanie to niemal gotowy program fitness. Zabiera co najmniej pół godziny czasu, a w zależności od stopnia intensywności i wielkości sprzątanej powierzchni oznacza skłony, przysiady i dźwiganie ciężarów. Lekko przyspieszony puls i utrzymane jednostajne tempo wysiłku wspomaga spalanie kalorii.

Dodatkowe zintensyfikowanie domowych porządków może się opłacić na więcej niż jeden sposób. Zrezygnowanie z mopa i ręczne wyszorowanie podłogi, kilkakrotne wejście na stołek i pościeranie kurzu z najwyższych półek, umycie okien z obu stron - to proste i skuteczne sposoby na gimnastykę oraz spalenie kilku dodatkowych kalorii. Nawet samo krzątanie się w kuchni podczas przygotowywania posiłku jest zaskakująco skuteczne: to co najmniej czterdzieści minut ciągłego chodzenia, sięgania i podnoszenia.

Zaprzyjaźnij się ze schodami

Choć o wiele korzystniej dla zdrowia i organizmu jest używać schodów niż windy, to okazjonalne przejście dwóch pięter w jedną czy drugą stronę nie przyniesie wymiernych korzyści. Jednak klatka schodowa oferuje przestrzeń do własnego treningu, gdy nie starczy nam czasu na siłownię czy zajęcia fitness.

Bieganie po schodach kształtuje mięśnie nóg i pośladków, zwiększa wydajność płuc oraz zwiększa tętno. W zależności od intensywności może służyć spalaniu tłuszczu lub budowie mięśni. Chociaż warunki na klatkach schodowych rzadko należą do najprzyjemniejszych, to wystarczą na krótkie, piętnastominutowe sesje wzmacniające. Nawet kilkakrotne wejście i zejście powolnym tempem może pomóc nam podkręcić metabolizm.

Ćwiczenia w specjalistycznej sali do fitnessu czy na siłowni, chociaż zdecydowanie preferowane, nie są jedyną drogą do zdrowszego trybu życia. Wplecenie dodatkowego wysiłku do codziennej rutyny może okazać się z początku trudne - w końcu od dziecka uczyliśmy się raczej, jak ułatwiać sobie życie i skracać czas wykonywania uciążliwych obowiązków. Jednak wyrobienie nowych nawyków nie tylko da nam możliwość poprawienia zdrowia i sylwetki, ale też zagwarantuje satysfakcję. W końcu udało nam się wycisnąć dzisiaj trening bez wychodzenia z domu...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje