Reklama

Reklama

Kiedy kosmetyki szkodzą

Alergie na nowości kosmetyczne to dziś nic niezwykłego. Coraz częściej mówi się jednak o szkodliwym działaniu substancji zawartych w kosmetykach i to nie tylko w kontekście alergii.

Każdy dzień zaczynamy od wklepywania kremów pod oczy, nawilżających, odżywczych, matujących, itp. Potem podkład, cienie, róże, pomadki, maskary. Wieczorny rytuał to oczywiście wcieranie w skórę supernawilżających balsamów. Wszystkie w pięknych opakowaniach, pachnące, o konsystencji musu albo delikatnej mgiełki, która spowija ciało. Czysta przyjemność... Wszystkie kosmetyki oczywiście przebadane dermatologicznie, z certyfikatem jakości i dowodami uznania. Nie zastanawiamy się, ile chemii tak naprawdę wklepujemy w ciała i ile składników przenika do organizmu, tym bardziej, nie myślimy o tym, jakie skutki ma to wklepywanie. A na 72 przebadane w Stanach Zjednoczonych specyfiki do pielęgnacji ciała aż 70 proc. zawierało niebezpieczne związki chemiczne. Ekolodzy stworzyli nawet listę substancji niebezpiecznych dla ludzi i środowiska. Na liście nazwanej "Wcale nie taka piękna"znalazły się, m.in. popularne perfumy i lakiery do paznokci.

Reklama

Wcale nie taka piękna

Kosmetyki mogą szkodzić, jeśli są źle przechowywane albo straciły termin ważności. Bezpiecznie możesz stosować krem przez trzy miesiące od otwarcia, szminkę około pół roku, podkład nie dłużej niż rok. Staraj się nakładać kosmetyki odpowiednimi aplikatorami - jeśli nakładasz kosmetyk palcem, pozostawiasz bakterie, które powodują psucie się specyfików. Przestrzegaj daty podanej na opakowaniu - formułka należy zużyć przed - mówi, do kiedy fabrycznie zapakowany kosmetyk jest bezpieczny w stosowaniu. Zazwyczaj na opakowaniu znajdziesz też informację, jak długo kosmetyk może być stosowany po otwarciu ( symbol przedstawiający otwarte pudełko i liczbę miesięcy, podczas których specyfik można bezpiecznie stosować).

Krem pod lupą

Wszystko, co nas otacza jest toksyczne - żywność naszpikowana konserwantami, zatrute powietrze i woda, toksyczne kosmetyki dobrze się komponują z tym obrazkiem. Jednak problemu nie należy bagatelizować, ponieważ składniki kosmetyków przenikają do krwi a wraz z nią krążą po organizmie. Zanim więc włożysz do koszyka kolejny krem, sprawdź jego skład. Oto kilka składników, na które powinnaś zwrócić uwagę:

formaldehyd - konserwant; w wykazie składników szukaj go pod nazwą Tosylamide/Formaldehyde Resin

triclosan - uważany za środek rakotwórczy

<• benzophenon-3 - stosowany w preparatach do opalania; rakotwórczy

hydrochinon - występuje w farbach do włosów; środek drażniący; jeśli dostanie się do oczu, może doprowadzić do uszkodzenia wzroku

toluen - rozcieńczalnik stosowany w lakierach do paznokci; zakwalifikowany jako substancja niebezpieczna

paraben metylowy - konserwant powodujący podrażnienia skóry

azotan srebra - znajduje się w tuszach do rzęs; powoduje wypadanie rzęs, może powodować utratę wzroku.

Naturalne czy BIO?

Coraz większą popularnością cieszą się kosmetyki naturalne, do niedawna stosowane jedynie przez alergików. Produkowane wyłącznie ze składników naturalnych, nie zawierają szkodliwych dodatków chemicznych - barwników, sztucznych zapachów oraz konserwantów, które najczęściej powodują reakcje alergiczne. Kosmetyki naturalne są także bezpieczne dla środowiska - pakowane w ekologiczne opakowania, które można ponownie napełniać. Rośliny wykorzystywane do produkcji kosmetyków pochodzą ze ściśle kontrolowanych upraw.

Inną alternatywą są kosmetyki BIO. Od naturalnych różnią się, m.in. zawartością składników roślinnych - BIO w 95 proc. muszą się składać z roślinnych komponentów i posiadać certyfikat ECOCERT (Francja), SOIL ASSOCIATION (Anglia), BDIH (Niemcy) lub AIAB (Włochy). Kosmetyki BIO nie mogą zawierać składników wytwarzanych z przetworzonej ropy naftowej, rozpuszczalników, protein, olejów mineralnych, silikonu, parabenu i fenoksyetanolu, sztucznych konserwantów, barwników i syntetycznych zapachów. W związku z tym, kosmetyki BIO mają krótszy termin ważności. Ich ekologiczne opakowania podlegają recyklingowi.

Wybierając się po raz kolejny do drogerii, przeczytaj skład kosmetyków, być może te, których używałaś do tej pory zawierają zbyt dużo "złych" substancji. Warto wypróbować alternatywne rozwiązania - kosmetyki naturalne albo... zmniejszyć zestaw na łazienkowej półce. Warto się zastanowić, bo gra toczy się o twoje zdrowie i dobry wygląd.

Anna Piątkowska

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje