Reklama

Reklama

Weganizm kontra zdrowe włosy

Dieta wegańska, uznawana przez wielu ekspertów za jedną z najzdrowszych i najbezpieczniejszych diet, nadal budzi kontrowersje. Okazuje się, że niewłaściwie zbilansowany jadłospis, który nie uwzględnia zwierzęcego białka może poważnie osłabić nasze włosy.

Weganizm wciąż cieszy się niezwykłą popularnością na całym świecie. Jego zwolennicy określają go nie tyle mianem konkretnych preferencji kulinarnych, co raczej nazywają go stylem życia opierającym się na świadomej konsumpcji i szacunku do zwierząt. A jednak dyskusje na temat rozmaitych szkód, jakie dieta wegańska może wyrządzić w naszym organizmie rosną wprost proporcjonalnie do zachwytów nad całkowitą rezygnacją ze spożywania produktów zwierzęcych. Coraz częściej podnosi się m.in. kwestię wpływu diety wegańskiej na kondycję włosów. Przesadna ostrożność czy słuszne obawy?

Reklama

"Weganie i wegetarianie są w większości niewiarygodnie dobrze poinformowani o swojej diecie, znają jej tajniki. Zauważyłem jednak niepokojącą tendencję - wielu spośród moich klientów, którzy są weganami cierpi na mniejszy wzrost włosów, wzmożone wypadanie i większą ich łamliwość. Są one poza tym wyraźnie słabsze i bardziej podatne na uszkodzenia" - zdradza stylista fryzur gwiazd Edward James w rozmowie z brytyjskim "Elle".

Dzieje się tak, dlatego, iż włosy składają się z łańcucha białek, a zatem deficyty białka w diecie mają wpływ na strukturę włosów, osłabiając je. Weganie mogą jednak utrzymać odpowiednio wysoki poziom białka - nawet po usunięciu zarówno produktów zwierzęcych, jak i mlecznych. 

"Jeśli eliminujesz mięso lub produkty mleczne ze swojego jadłospisu, pamiętaj, że bardzo ważne jest uzupełnienie diety o alternatywne źródła białka" - zaznacza James.

Istotnym krokiem w radzeniu sobie z osłabieniem włosów jest odpowiednie zabezpieczenie ich przed dalszymi uszkodzeniami. 

"Włosy, które mają mniejszą wytrzymałość, łatwiej się łamią i wypadają, dlatego ważne jest, aby używać produktów ochronnych" - zdradza stylista fryzur. I dodaje, że dobrze jest przed szczotkowaniem stosować spray ochronny na mokrych włosach, ponieważ wtedy właśnie są one najsłabsze.

"Istnieje też kilka innych powodów osłabienia kondycji włosów, o których nie wolno zapominać. Mogą one obejmować problemy z tarczycą, zmiany hormonalne czy też niedobór żelaza" - przestrzega James. Aby więc zorientować się, czy nienajlepsza kondycja naszych włosów jest wynikiem sezonowego osłabienia, niewłaściwie skomponowanej diety czy też poważniejszych schorzeń, powinniśmy skonsultować się nie tylko z fryzjerem, ale i lekarzem. (PAP Life)

autor: Iwona Oszmaniec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje