Reklama

Reklama

Geny to nie wszystko

- Witaminy syntetyczne działają inaczej niż te zawarte naturalnie w żywności i są w stanie uaktywnić tzw. onkogeny. Pokazały to badania z beta-karotenem, który miał chronić palaczy przed rakiem płuc. Ci, którzy przyjmowali go w suplementach, częściej chorowali na ten nowotwór - przypomina prof. Naruszewicz. Brać więc witaminy w tabletkach czy nie? - Jeśli ktoś już zaczął łykać multiwitaminę, to jedno opakowanie pewnie mu nie zaszkodzi. Nie należy jednak przyjmować suplementów bez kontroli lekarza dłużej niż dwa, trzy miesiące. Najlepiej w ogóle z nich zrezygnować, zwłaszcza że coraz więcej producentów dodaje syntetyczne witaminy i mikroelementy do produktów spożywczych - ostrzega prof. Naruszewicz.

Reklama

Nie jesteśmy niewolnikami genów

Ochrona przeciwrakowa będzie skuteczniejsza, jeśli rzucimy papierosy i albo wyeliminujemy alkohol, albo ograniczymy go do jednego drinka dziennie dla kobiet i dwóch dla mężczyzn. Wszystkie te zalecenia, argumentują eksperci AICR, są nie tylko dla zdrowych - także dla pacjentów w trakcie leczenia lub po leczeniu antynowotworowym. Powinni oni trafić pod opiekę specjalistów w dziedzinie żywienia i poprawić swój styl życia na tyle, na ile to możliwe.

Na pewno warto spróbować, o czym świadczy badanie przeprowadzone w USA przez dr. Deana Ormisha z Preventive Medicine Research Institute. Trzydziestu pacjentom we wczesnym stadium raka prostaty, którzy nie przeszli wcześniej operacji, naświetlań czy hormonoterapii, Ormish zaproponował trening zdrowego życia. Mężczyźni przestawili się na dietę bogatą w warzywa, owoce, rośliny strączkowe i produkty z pełnego ziarna. Codziennie spacerowali przez 30 minut, ćwiczyli stretching, stosowali relaksacyjne techniki oddechowe i medytację, a raz w tygodniu uczestniczyli w terapeutycznej grupie wsparcia. Po trzech miesiącach badacze porównali próbki biopsji z prostaty pobrane od pacjentów przed eksperymentem i po jego zakończeniu. Okazało się, że ponad 500 genów w zmienionych chorobowo tkankach zaczęło inaczej pracować.

Wyłączyły się tzw. onkogeny odpowiedzialne za powstawanie nowotworów oraz geny przyspieszające rozwój stanów zapalnych i chorób krążenia. Za to geny ochronne znacznie się ożywiły. Dr Ormish opublikował to badanie w specjalistycznej prasie i ostatnio na łamach amerykańskiego "Newsweeka", gdzie przekonuje z entuzjazmem, że geny nie determinują naszego przeznaczenia. I tego się trzymajmy.

Aleksandra Stelmach

Raport i zalecenia dostępne na stronach www.dietandcancerreport.org

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje