Reklama

Reklama

Artyści, czy dziwacy?

Dla nich wygląd jest bardzo ważny i potrafią wiele dla niego poświęcić, nie bacząc na ból, koszty, czy krytyczne komentarze innych osób. Co sprawia, że chcą się wyróżniać z tłumu i co na to ich najbliżsi? Sprawdźmy.

Ubrany w tatuaże  

Wytatuował sobie 100 procent skóry, bo chciał się czuć taki sam na zewnątrz, jaki i wewnątrz. Zapłacił za to 34 tys. euro. Sylvain Helaine ma 35 lat, jest nauczycielem i mieszka w Paryżu. Uczy dzieci sześcioletnie i starsze.

Uważa się za chodzące dzieło sztuki. Ma również wytatuowany język i gałki oczne.

Ludzie na ulicy myślą, że jest dziwakiem, kryminalistą lub występuje w cyrku, ale kiedy dowiadują się, że pracuje w szkole, zmieniają swoje podejście.

Jego zdaniem dzieci i ich rodzice powinny akceptować ludzi, którzy wyglądają inaczej niż oni. To dla nich dobra lekcja tolerancji.

Reklama

Wspomina, że stracił pracę w przedszkolu po tym, jak trzylatek poskarżył się mamie, że nie może spać, bo boi się pana przedszkolanki.

Niedawno postanowił zatuszować tatuaże makijażem kryjącym, bo zamierzał spotkać się z tatą i siostrą. Ostatnio widzieli się 8 lat temu, kiedy wyglądał całkiem zwyczajnie.

Po metamorfozie założył białą koszulę i kiedy pierwszy raz zobaczył siebie z zamalowanymi tatuażami, był lekko zszokowany, ale przyznał, że nadal jest przystojny, choć w inny sposób.

Bliscy nie do końca mogli zdecydować, czy wolą Sylvaina z tatuażami, czy bez. Po spotkaniu, mężczyzna szybko zmył make-up, bo nie czuł się sobą.   

Drugi Jimin  

Oli London ma 30 lat, urodził się w Wielkiej Brytanii, ma obsesję na punkcie muzyki K- Pop, a w szczególności zespołu BTS. Chcąc się upodobnić do swojego idola - Jimina - przeszedł 15 operacji i 100 zabiegów nieoperacyjnych. Kosztowało go to 250 tys. dolarów.  

W 2013 roku mieszkał przez rok w Korei i uczył angielskiego w szkole. Rok temu, w Las Vegas, wziął ślub z podobizną Jimina wyciętą z kartonu. Ceremonia odbyła się w gronie przyjaciół, a przewodniczył jej mężczyzna przebrany za Elvisa Presleya.

Na co dzień Oli jest modelem i osobowością telewizyjną. Jest zadowolony z rezultatu ostatniego zabiegu, żartuje, że teraz wygląda na 18 lat. Również przyjaciele, także fani BTS, entuzjastycznie przyjęli jego metamorfozę.


Talia osy  

Sarah z Portland w stanie Oregon chciałaby mieć najwęższą talię na świecie. Mówi, że zejście poniżej 18 cali nie było trudne. W tym momencie nie chodzi jej o wygląd, ale o wyzwanie. Nie uważa, że cierpią na tym jej organy wewnętrzne, bo nie czuje, by w jej organizmie działo się coś niepokojącego. Na czas ciąży nie nosiła ściskających gorsetów, ale po urodzeniu córki szybko do nich wróciła.

Chce mieć najwęższą talię na świecie czyli 15 cali, a trzeba zaznaczyć, że zaczynała od 28 cali. W domu ma imponującą kolekcję gorsetów, niektórych używa, inne zbiera dla przyjemności.

Kobieta cały dzień nosi gorset, a nawet w nim śpi. Jego rozmiar zależy od tego, co będzie robić w ciągu dnia. Nosi je od 19 roku życia.

Ron, mąż Sarah, na początku miał pewne obawy co do pasji żony, ale uważa, że wygląda dobrze i często pomaga jej w sznurowaniu gorsetu. Na negatywne komentarze ludzi, że nie jest to naturalne, ma odpowiedź, że noszenie butów też nie jest naturalne, podobnie, jak siedzenie godzinami w pracy.

Wielu internautów krytykuje taki styl życia sądząc, że Sarah bezmyślnie naraża swoje zdrowie i z pewnością wcześniej, czy później odczuje szkodliwe skutki dziwacznego hobby.

Córka Sary nie jest zainteresowania pasją mamy, zdarza jej się uderzyć mamę w brzuch, bo myśli, że gorset to zbroja.   

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wygląd | celebryci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje