Reklama

Reklama

Artyści, czy dziwacy?

Dla nich wygląd jest bardzo ważny i potrafią wiele dla niego poświęcić, nie bacząc na ból, koszty, czy krytyczne komentarze innych osób. Co sprawia, że chcą się wyróżniać z tłumu i co na to ich najbliżsi? Sprawdźmy.

Ubrany w tatuaże  

Wytatuował sobie 100 procent skóry, bo chciał się czuć taki sam na zewnątrz, jaki i wewnątrz. Zapłacił za to 34 tys. euro. Sylvain Helaine ma 35 lat, jest nauczycielem i mieszka w Paryżu. Uczy dzieci sześcioletnie i starsze.

Uważa się za chodzące dzieło sztuki. Ma również wytatuowany język i gałki oczne.

Ludzie na ulicy myślą, że jest dziwakiem, kryminalistą lub występuje w cyrku, ale kiedy dowiadują się, że pracuje w szkole, zmieniają swoje podejście.

Jego zdaniem dzieci i ich rodzice powinny akceptować ludzi, którzy wyglądają inaczej niż oni. To dla nich dobra lekcja tolerancji.

Reklama

Wspomina, że stracił pracę w przedszkolu po tym, jak trzylatek poskarżył się mamie, że nie może spać, bo boi się pana przedszkolanki.

Dowiedz się więcej na temat: wygląd | celebryci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje