Reklama

Reklama

Dziesięć lat mniej

To, że Francuzki są wyjątkowo szykownymi i pięknymi kobietami to nie frazes, a fakt. Jaki jest sekret ich urody i stylu? Skąd czerpią tajemną wiedzę dotyczącą kobiecości w tym eleganckim wydaniu? Rąbka tajemnicy uchylają autorki książki "Druga młodość, cóż z tego, że druga" - Caroline de Maigret i Sophie Mas. Przeczytaj fragment książki!

Każda Francuzka poznaje w szkole wiersz Pierre’a de Ronsarda, który zaczyna się do słów: "Spójrz, Pieszczotko, czy nie ma róża...". Zakochany poeta opowiada o miłości do młodej kobiety, która nie odwzajemnia jego uczuć. Przygnębiony i rozgoryczony, zachęca dziewczynę, aby przyjrzała się różom kwitnącym w ogrodzie. Razem spacerują pośród kwiatów, z których każdy kolejny jest piękniejszy od poprzedniego.

Na samym końcu poeta pokazuje swojej towarzyszce, jak szybko róże przekwitają, i ostrzega, że pewnego dnia ona też straci urodę, stanie się stara i brzydka niczym zwiędły kwiat. Wówczas będzie żałować, że nie oddała się poecie "w kwiecie młodości".

Reklama

Krótko mówiąc, podstarzały Ronsard mści się najlepiej, jak potrafi. Natomiast nas, dziewczęta, uczy się od najmłodszych lat, że piękno młodości jest ulotne i trzeba się przygotować na emeryturę. Z powodu rozpustnika Ronsarda - a może dzięki niemu - już jako ośmiolatki dowiadujemy się, że walka z czasem jest z góry skazana na porażkę: drań zawsze wygra.

Ale skoro zostałyśmy przygotowane na to, co ma nadejść, mamy mnóstwo czasu, żeby się przygotować. Może właśnie dlatego uważa się, że Francuzki starzeją się z gracją. Nie mają obsesji na punkcie młodości - wiedzą, że wynik bitwy jest z góry przesądzony - więc bardziej przemawia do nich koncepcja odmładzania się o kilka lat. Różnica może wydać się subtelna, lecz tak naprawdę jest fundamentalna!

Nigdy nie zapominają o mantrze: "Ciesz się twarzą, którą masz dzisiaj, bo taką pragniesz zachować na kolejne dziesięć lat". Francuzki nie starają się wyglądać na dwudziestolatki, ale pragną wyglądać, jakby miałby dziesięć lat mniej niż w rzeczywistości.

Nie zamierzają bynajmniej ukrywać swojego wieku. Wręcz przeciwnie - przyznanie się do przeżytych lat pozwala delektować się wrażeniem, jakie robi to na słuchaczu. "Naprawdę? Niemożliwe!" (Niektóre wręcz się postarzają, dla przyjemności płynącej z wyglądania jeszcze młodziej). Sztuka wyglądania o dziesięć lat mniej, niż się ma, awansowała do rangi francuskiego sportu narodowego, nieustannie staramy się ulepszać metody i doskonalić umiejętności - oczywiście w taki sposób, żeby nasze wysiłki pozostały niewidoczne.

Na kolejnej stronie przeczytasz konkretne porady, jak sprawić, by wyglądać 10 lat młodziej!

Oto kilka porad, które pomogą ci zgłębić ten wyrafinowany kunszt:

Wybieraj dopasowane ubrania (koszule, marynarki) i podkreślające sylwetkę materiały zamiast luźnych krojów (T-shirty, bluzy). Albo łącz je ze sobą: na luźny podkoszulek włóż dopasowaną marynarkę.

Biała lniana lub bawełniana koszula - lekki męski akcent zawsze będzie dobrą decyzją.

Prosty, gładki T-shirt, który odkryje szyję i linię obojczyków. Ale nie przesadzaj z głębokością dekoltu. Lepiej sugerować niż pokazywać - to zdecydowanie bardziej ponętne.

Nienasycona ciekawość świata odejmie ci lat skuteczniej niż nowy biust.

Szczególnie dbaj o "końce": dłonie (paznokcie) i stopy (także buty) oraz głowę (i włosy).

Najważniejsza jest cera. Nie żałuj czasu na jej pielęgnację - potem wystarczy machnięcie tuszem i jesteś gotowa.

Na zdjęciach: uśmiech! Jest bardziej fotogeniczny niż nadąsana mina. Śmiej się, kiedy tylko masz okazję - to działa niczym naturalny lifting, poprawia wygląd całej twarzy.

Rzuć palenie. Skóra ci podziękuje.

Mniej czasu spędzaj na przeglądaniu się w lustrze. Więcej czasu poświęć na obserwowanie innych.

Czytaj książki - choć niekoniecznie poezję Pierre’a de Ronsarda!

Podstawą pięknego wyglądu jest nieskazitelna cera. Co noc zmywaj makijaż. Nawet jeśli się nie malujesz.

To wszystko kwestia podejścia, a nie jędrności skóry. W sprawach młodości, ale też wolności i radości, liczą się przede wszystkim mocne uda.

Zawsze bądź ciekawa świata i innych ludzi.

Kieliszek dobrego wina jest lepszy niż kilka szotów podłej wódki.

Chowaj się przed słońcem. Zainwestuj w kapelusz i porządny krem z filtrem. Są tańsze i skuteczniejsze niż kremy regenerujące, które kosztują krocie.

Ekstremalna szczupłość sprawia, że twoja skóra staje się matowa, zmęczona i napięta. Bycie za chudą nie ma sensu, bo wiąże się z ryzykiem wyglądania dziesięć lat starzej.

Dogłębny rozluźniający masaż twarzy sprawia, że lifting staje się zbędny. Paryżanki przekazują sobie pocztą pantoflową namiary na najlepszych masażystów. To sekret ich urody i długoterminowa inwestycja. Wystarczy masaż raz w miesiącu i skalpel okazuje się niepotrzebny.

Zadbaj o brwi. Nie wyrywaj ich zbyt dużo, lecz nie pozwól, żeby ogród kompletnie zarósł.

Uważaj na cukier w alkoholu, słodyczach czy napojach gazowanych. Wpływa na rysy twojej twarzy, sprawia, że wygląda na zmęczoną.

Uważnie przyjrzyj się własnej matce. Rozpoznaj jej wady i pracuj nad nimi.

Więcej o książce przeczytasz tutaj

***

Zobacz też:

INTERIA.PL/materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: Francuzki | uroda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy