Reklama

Reklama

Szczeliniec „urósł”. Szykują się zmiany w podręcznikach?

Do szkolnych podręczników trafiają (a przynajmniej powinny trafiać) informacje sprawdzone, pewne i ugruntowane. Jednak stan naszej wiedzy cały czas ewoluuje, a co za tym idzie, treść pomocy naukowych trzeba systematycznie aktualizować. Być może wkrótce przyczyną takiego redaktorskiego zamieszania stanie się Szczeliniec. Jak wynika z najnowszych badań, najwyższy szczyt Gór Stołowych „urósł”. I to o całe trzy metry.

W szkole uczymy się, że jest najwyższym szczytem Gór Stołowych, należy do Korony Gór Polski i stanowi jedną z największych atrakcji Sudetów. Uczymy się, że zbudowany jest ze skał górnej kredy, głównie piaskowców, które powstawały w środowisku morskim. I jeszcze, że jego wysokość to 919 m.n.p.m. Do tej ostatniej informacji nie warto się jednak przywiązywać. Szczeliniec kilka dni temu "urósł" - według najnowszych pomiarów jego wysokość to 922 m.n.p.m.

„Różnica wprawia w zakłopotanie”

Odkrycia dokonali członkowie Studenckiego Koła Naukowego Geodetów Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Na wakacyjne obozy naukowe w Góry Stołowe młodzi badacze jeżdżą od niemal półwiecza. O ile jednak zwykle koncentrowali się na badaniu stabilności i bezpieczeństwa form skalnych, tego lata po raz pierwszy zmierzyli wysokość Szczelińca Wielkiego. I nie do końca mogli uwierzyć w wynik.

Reklama

"Różnica aż 3 metrów wprawiła nas w takie zakłopotanie, że pomiary powtarzaliśmy wielokrotnie, ale każdy kolejny pomiar utwierdzał nas w przekonaniu, że właściwą wysokością Szczelińca jest 922 metrów" - cytuje badaczy serwis PAP Nauka.

Pomiarów dokonano przy wykorzystaniu trzech technik: niwelacji precyzyjnej, pomiarów grawimetrycznych przyspieszenia siły ciężkości oraz Globalnego Nawigacyjnego Systemu Satelitarnego. Efekt? Właściwa wysokość Szczelińca Wielkiego to 922,01 m nad poziomem Morza Bałtyckiego i 921,84 m nad poziomem Morza Północnego (w Polsce obowiązują te dwa układy odniesienia).

Jak konkludują przedstawiciele uczelni: "Z tego powodu trzeba będzie zaktualizować wysokość Gór Stołowych w podręcznikach oraz atlasach" (cyt. za PAP Nauka).

Góry do poprawy?

Choć dla większości turystów trzymetrowa różnica w wysokości Szczelińca to po prostu ciekawostka, dla wydawców podręczników, map, przewodników i atlasów, rzeczywiście może oznacza dodatkową pracę.

Co więcej, to nie pierwszy przypadek, gdy wysokość wzniesień poddawana jest aktualizacji. Jakiś czas temu "rosły i malały" Tatry. Na zlecenie Zakładu Kartograficznego Sygnatura i Wydawnictwa Kartograficznego Polkart, przeprowadzono pierwsze od ponad 80 lat kompleksowe pomiary wysokości tatrzańskich szczytów. Na ich podstawie łącznie dokonano korekty blisko 80 proc. obiektów na mapie tego pasma. Wśród "poprawionych szczytów" znalazły się m.in. Rysy. Jak się okazało, najwyższy szczyt Polski ma 2500 m.n.p.m., a nie, jak uczono nas w szkole, 2499 m.n.p.m. (choć autorzy badań zastrzegli sobie prawo do błędu).

Do ciekawych wniosków doszli też studenci krakowskiej Akademii Górniczo Hutniczej, którzy w ramach projektu "Setka w Koronie" ponownie zmierzyli wysokości 28 najwyższych szczytów Korony Gór Polski. Według ich pomiarów "urosło" m.in. Skrzyczne,  a "zmalały" Turbacz, Radziejowa i Babia Góra. Co ciekawe, w ich pomiarach wysokość Szczelińca również odbiegała od tej podręcznikowej, wynosząc 921,7 m.n.p.m.

Cóż, może w przypadku geografii rzeczywiście nie warto przywiązywać się do nauki na pamięć?

Przeczytaj także:

Robert Lewandowski hucznie świętował urodziny. Zobacz zdjęcia!

Kto będzie uczył etyki w szkołach?

Na ratunek europejskiemu Galapagos. Jezioro Ochrydzkie w rękach rybaków

Zobacz również:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje