Reklama

Reklama

Coś pysznego na wszystkie okazje

Małe, średnie albo i całkiem duże. Zawsze smaczne, ni to słone ciasteczko, ni to bułeczka czyli węgierska pogacza.

Wpadają niespodziewani goście, wypada ich poczęstować kieliszkiem wina lub kawą i przy tej okazji bardzo często stawia się na stoliczku obok talerzyk z pogaczami.

Idziesz do piwiarni, a tam jako znakomitą zakąską pod kufel piwa znajdziesz na stołach sterty pogaczy. Śpieszysz się i nie masz czasu na posiłek, więc chwytasz ze stolika z pieczywem czy też w byle sklepiku pogacze i pędzisz dalej.

Pogacze oczywiści są różne nie tylko pod względem rozmiarów. Są po pierwsze drożdżowe pogacze z dodanymi do ciasta najrozmaitszymi ingrediencjami, po drugie - zaś są z ciasta francuskiego prawie jak strucle. Te drożdżowe można zagniatać ze zmielonymi skwarkami, z gotowanymi ziemniakami, z twarogiem lub bryndzą czy też żółtym serem, ale zawsze z solą, pieprzem i odpowiednią w ilości oraz ostrości papryką.

Reklama

Te z ciasta francuskiego posypuje się natychmiast z wierzchu tartym serem, kminkiem czy też papryką. Pogacze jada się na gorąco - i wtedy są najsmaczniejsze - ale też i na zimno. Pogacze piecze się w domu, w piekarniach, ale również i w najelegantszych restauracjach. Ile gospodyń i piekarzy - tyle sposobów zagniatania i tyle rodzajów pogaczy.

Jedne pięknie wyrosną, drugie się pochylą. Jedne upieką się jak należy, inne przypalą, ale nawet wówczas bywają przepyszne. Warto pogacze przenieść z Węgier nie tylko na nasze, polskie stoły, ale w ogóle spolonizować. A zatem niech żyje nowa, uniwersalna, zakąsko-przegryzka czyli pogacza!

Pogacze śmietanowe

Pogacze skwarkowe

Pogacze serowe

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje