Reklama

Reklama

Wyjazd zimą wzmocni smyka!

Ferie poza domem nie tylko sprawią maluchowi ogromną frajdę, ale także przyniosą mu korzyści zdrowotne. Podpowiadamy, dokąd najlepiej jechać z małym i nieco starszym brzdącem oraz jak zorganizować taką wyprawę.

Jeśli możecie wziąć teraz urlop, koniecznie wyjedźcie gdzieś z dzieckiem. Dla was taka podróż będzie okazją, byście odpoczęli od codziennych spraw i mogli nacieszyć się sobą.

Maluch zaś będzie szczęśliwy, że zmienił otoczenie i że ma dla siebie zrelaksowanych rodziców, którzy szaleją z nim na śniegu.

Jest jeszcze jeden plus: podczas zimowych wakacji smyk zyska superformę! Wyjazd na ferie działa na dzieci lepiej niż witaminy w tabletkach.

Dzięki zmianie klimatu wasz brzdąc otrzyma zastrzyk energii, poprawi się jego odporność, kondycja i apetyt. Klimatyczną kurację specjaliści polecają zwłaszcza dzieciom mającym anemię, małym alergikom, niejadkom oraz chorowitkom.

Reklama

Zanim wyruszycie, sprawdźcie dokąd i na jak długo jechać z maluchem, na co zwrócić uwagę przy wyborze kwatery i co ze sobą zabrać. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na najczęstsze pytania rodziców dotyczące wyjazdu z dzieckiem. A gdy już wszystko będzie jasne, pozostaje tylko pakować walizki i... ruszać w drogę!

Czy można wyjechać z trzymiesięcznym maluszkiem?

Tak, ale pod warunkiem, że pierwsze ferie spędzicie gdzieś niedaleko miejsca zamieszkania. To znaczy tam, gdzie warunki pogodowe są podobne do tych, jakie panują w waszej miejscowości.

W przeciwnym razie pobyt poza domem może brzdącowi zaszkodzić. Układ odpornościowy maluszka, który ma dopiero trzy miesiące, jest jeszcze niedojrzały i bardzo wrażliwy na zmiany pogody i klimatu. Nawet kilkudniowy pobyt w miejscu, gdzie temperatura i powietrze są inne od tych, do jakich na co dzień jest przyzwyczajony, może być dla niego zbyt dużym szokiem. Nie warto więc narażać smyka na tak radykalne zmiany. Z wyjazdem w dalsze rejony musicie poczekać, aż wasza pociecha skończy co najmniej pół roku i stanie się bardziej odporna.

Gdzie powinniśmy wybrać się na zimowe wakacje z dzieckiem?

Gdy chcecie świetnie się bawić i zarazem zrobić coś dla zdrowia smyka, jeśli skończył 6 miesięcy - polecamy wyjazd w góry.

Panują tam idealne warunki do uprawiania sportu i zabawy na świeżym powietrzu, ale też do wzmocnienia odporności. Czyste powietrze, wahania ciśnień, ostrzejszy klimat, niższa temperatura i zmienna aura zapewniają istną huśtawkę pogodową. I bardzo dobrze! Bo dla układu odpornościowego dziecka to naprawdę duże wyzwanie. O ile kilkumiesięcznemu maluszkowi może ono zaszkodzić, o tyle starszemu dziecku przyniesie same korzyści. Jego organizm będzie się bowiem mobilizował, aby przyzwyczaić się do innego klimatu.

Taki trening poprawi krążenie krwi, pracę płuc, przyspieszy przemianę materii, zwiększy liczbę czerwonych krwinek. W efekcie, po górskiej kuracji dziecko stanie się bardziej odporne na bakterie, wirusy i zmiany temperatury, więc będzie rzadziej chorować. Z niemowlęciem lub nieco starszym maluszkiem możecie wybrać się w niższe górskie rejony, np. w Bieszczady, Beskidy, Karkonosze albo w tatrzańskie doliny.

Natomiast z wyjazdem w Dolomity, Alpy oraz w wysokie Tatry poczekajcie, gdy pociecha będzie miała kilka lat. Jeśli nie lubicie gór, równie duże korzyści zdrowotne przyniesie maluchowi spędzenie zimowych ferii nad polskim morzem. Jest tam dużo jodu, który pozytywnie wpływa na ogólną kondycję dziecka. Ponadto tamtejszy klimat dobrze służy smykom często łapiącym infekcje dróg oddechowych.

Jak długo powinien trwać wyjazd, by malec odczuł jego pozytywny wpływ?

Jeśli ferie zaplanowaliście tam, gdzie jest inny klimat niż w waszej miejscowości, pobyt powinien potrwać minimum dwa, a najlepiej trzy tygodnie.

W nowym miejscu, gdzie są inne warunki pogodowe, organizm dziecka musi się nauczyć inaczej funkcjonować. Zwykle okres takiej adaptacji trwa 7-9 dni. Przez ten czas maluch może być bardziej marudny niż w domu, gorzej sypiać, a nawet mieć podwyższoną temperaturę.

Takie zachowanie jest normalne, dlatego pierwsze dni pobytu mogą być dla was trudne, dalekie od relaksu. Jednak gdy po tygodniu smyk już przywyknie do nowego klimatu, na pewno wszyscy wypoczniecie.

Jeśli z jakichś powodów nie możecie pozwolić sobie na tak długi wyjazd, wybierzcie się gdzieś bliżej miejsca zamieszkania, gdzie brzdąc nie będzie musiał się długo aklimatyzować.

Córeczka ma niewielką gorączkę. Czy musimy przełożyć wyjazd na ferie?

Tak. Nawet niewielkie podwyższenie temperatury może oznaczać, że u dziecka rozwija się jakaś infekcja albo stan zapalny.

W czasie podróży stan córeczki może się pogorszyć. Lepiej odczekajcie dwa dni, by zobaczyć, co dalej będzie się działo z małą. Nawet jeżeli przez ten czas gorączka spadnie, i tak idźcie z dzieckiem do pediatry, by zbadał pociechę i stwierdził, czy możecie jechać.

Synek ma katarek i trochę pokasłuje. Czy możemy wyruszyć w podróż?

Jeśli maluch ma lekki kaszel i katar, a przy tym nie gorączkuje, możecie jechać. Ale dzień przed wyjazdem wybierzcie się do lekarza, by go osłuchał i potwierdził, że nic poważnego dziecku nie dolega. Może się np. okazać, że takie objawy nie są zwiastunem choroby, lecz np. wynikiem alergii.

Niestety, nie zawsze tak jest. Zdarza się czasem, że niektóre infekcje przebiegają nietypowo, a katar i kaszel są pierwszymi sygnałami jakiejś choroby. Jednak jak to jest w przypadku waszego dziecka, może stwierdzić jedynie specjalista.

Na co trzeba zwrócić uwagę, szukając noclegu dla rodziny z dzieckiem?

Przede wszystkim należy pomyśleć o tym, by zarezerwować go jeszcze przed wyjazdem.

Dla rodziny z dzieckiem najlepszy jest apartament, w którym znajduje się sypialnia, łazienka i kuchnia wyposażona w sprzęt AGD - w takim lokum zapewnicie maluszkowi warunki podobne do domowych. Zamiast apartamentu może być też zwykły pokój. Jednak powinien mieć łazienkę, lodówkę i czajnik elektryczny.

Jeśli nie ma w nim takich sprzętów, spytaj, czy możesz korzystać z kuchni. Sprawdź też, czy w pensjonacie można wypożyczyć łóżeczko dziecięce, krzesełko do karmienia i wanienkę. Zorientuj się, czy jest winda albo pomieszczenie, w którym można przechować wózek. Upewnij się, czy miejsce, w którym będziecie mieszkać, znajduje się w spokojnej okolicy, a w pobliżu nie odbywają się np. nocne imprezy.

Co trzeba ze sobą zabrać, wyjeżdżając z maluchem na zimowe wakacje?

Jeśli smyk już chodzi, koniecznie spakuj zapasową kurteczkę, czapkę, buty i rękawiczki (podczas zabawy na śniegu może się przemoczyć).

Weź też tłusty krem, który będzie chronił buzię dziecka przed mrozem. Przed wyjazdem dowiedz się, czy w pobliżu kwatery są dobrze zaopatrzone sklepy. Dla niemowlęcia zabierz jednak na wszelki wypadek zapas mleka, słoiczków oraz pieluch.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje