Pora na dobranoc

Chyba niezbyt często zdarza się, że skromne marzenia kolekcjonera stają się tak szybko faktem. A tak właśnie było z kolekcją Muzeum Dobranocek.

Grupa oryginalnych lalek z filmów Miś Uszatek i Miś Colargol
Sztuka.pl

Każdy przedmiot z ich wizerunkiem przypominał o tym, czego uczyli z ekranu telewizora: żeby się umyć, zgodnie się bawić, uczyć. Kolekcja Muzeum Dobranocek powstała dzięki zamiłowaniu do komiksu, książek i filmu. A zaczęło się z ciekawości świata, potrzeby czytania, od pierwszych lektur dzieciństwa. Wśród nich poczesne miejsce zajmowało pisemko Miś. Drukowano tam pierwsze opowiadania o Misiu Uszatku. Nie mogę powiedzieć, że już wtedy poznałem się na Misiu Uszatku i ilustracjach Zbigniewa Rychlickiego. Natomiast ogromne wrażenie zrobiły na mnie ilustracje i opowieści rysunkowe autorstwa Bohdana Butenki pt. Przygody Gapiszona. Kiedy odrobinę podrosłem i równocześnie "wyrosłem" z Misia, sięgnąłem po poważniejsze lektury, jak Świerszczyk. Z prawdziwą przyjemnością odkryłem, że ukazują się w nim komiksy tegoż samego Butenki, z pasjonującymi przygodami łakomego hipopotama Gucia i rezolutnego psa Cezara. Niecierpliwie oczekiwałem na kolejne odcinki komiksu, który po jakimś czasie był wydawany w formie książeczek. Te czarno-białe ilustracje, pozornie proste, tak charakterystyczne dla Bohdana Butenki, dla dziecka stanowiły nieodpartą pokusę sięgnięcia po kredki. Sam też nie oparłem się tej pokusie i osobiście pokolorowane książeczki stanowią pierwsze eksponaty Muzeum Dobranocek. Obecnie na rynku kolekcjonerskim niezwykle trudno jest natrafić na egzemplarze w stanie idealnym, najczęściej książeczki w mniejszym lub większym stopniu noszą ślady kredek i flamastrów. Jeżeli na aukcjach pojawia się egzemplarz w stanie idealnym, to rozgrywają się o niego zażarte "boje". Mieszkając do niedawna w Krakowie, oboje z żoną co tydzień z samego rana chodziliśmy na giełdę pod Halą Targową przy ul. Grzegórzeckiej. Można tam znaleźć (czasami) antyki, częściej pseudoantyki oraz ogromną ilość wszelakich różności o piwnicznym, a bywa że i... śmietnikowym pochodzeniu. To najczęściej tam natrafialiśmy na różne skarby ukryte w stercie niepozornych przedmiotów. Czasami ciekawy zakup był możliwy dzięki podpowiedzi Mariusza i Nataszy, naszych krakowskich znajomych, równie często (a nawet częściej) odwiedzających giełdę. Początkowo były to jedynie incydentalne zakupy zabawek i innych drobiazgów zapamiętanych z dzieciństwa, z którymi związane były miłe wspomnienia podwórkowych zabaw. Ale jak mówią "ziarnko do ziarnka..." i w pewnym momencie okazało się, że ten, przynajmniej początkowo przypadkowy, zbiór różnych przedmiotów stał się w sposób niezauważalny czymś więcej. Zaczął "opowiadać" pewną historię, powodować, że ludzie na widok tych drobiazgów zaczynali snuć opowieści o ulubionych dobranockach, zabawkach zapamiętanych z dzieciństwa, swoich i kolegów z podwórka. Czasami z tych opowieści dowiadywałem się o kolejnych przedmiotach, których należało szukać. Im więcej zdobywałem informacji na temat dobranocek i wszystkiego, co z nimi się wiąże, tym bardziej uświadamiałem sobie, jak... mało wiem. W 2004 r., po konsultacji z synem, który interesuje się informatyką, postanowiłem zaprezentować zbiory na stronie internetowej. Tak powstało wirtualne Muzeum Dobranocek na stronie www.muzeumdobranocek.pl. Przez te kilka lat strona odnotowała już ponad 440 tys. wejść, a liczne sympatyczne wpisy w "Księdze Gości" stanowiły zachętę do rozwijania kolekcji, jak również są świadectwem, jak odbierają ją zwiedzający. Po przeprowadzce, w 2006 r. zaproponowałem prezydentowi Rzeszowa podarowanie miastu swojej kolekcji, o ile zostanie powołane do życia muzeum samorządowe - Muzeum Dobranocek w Rzeszowie. W styczniu tego roku nastąpiło notarialne przekazanie zbiorów, a kilka dni później Rada Miasta podjęła decyzję o powołaniu muzeum. Obecnie trwają ostatnie przymiarki do remontu pomieszczeń przyszłego muzeum.

Sztuka.pl

Wraz z Pawłem Pasterzem, znanym rzeszowskim kolekcjonerem, kończymy pracę nad wydaniem pierwszego tomu albumu poświęconego dobranockom Pora na dobranoc, w którym na ok. 180 stronach będzie można zobaczyć m.in. Jacka i Agatkę, Gąskę Balbinkę, Bolka i Lolka, Piaskowego Dziadka i kilku innych bohaterów.

Wojciech Jama