Reklama

Reklama

Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z bliskimi

Anna Wendzikowska została wywołana do tablicy podczas rozmów z fanami. W mediach społecznościowych przyznała się do traumy. Co wspólnego z tym tematem mają córki dziennikarki?

Anna Wendzikowska od lat przeprowadza wywiady z gwiazdami zza oceanu, jednak sama stroni od publicznych zwierzeń. Jednak ostatnio otworzyła się przed swoimi fanami na Instagramie. Jedna z fanek zadała pytanie wprost i gwiazda TVN-u nie kryła się ze szczerą odpowiedzią. Chodziło o relacje rodzinne, a pytanie brzmiało "[...] czy rodzice pomagają pani w opiece nad dziewczynkami?"

Odpowiedź była krótka i zdecydowana: "Nie pomagają, nie jesteśmy w kontakcie"- napisała na Instagramie Wendzikowska. Przez lata dziennikarka udowadnia, że świetnie radzi sobie w roli pracującej mamy. Dziewczynki rosną jak na drożdżach. Wspólne podróże, spacery, zabawy to codzienność w rodzinie Wendzikowskiej, która w życiu wielokrotnie pokazała, że córki stawia na pierwszym miejscu. Zdjęcia i relacje w mediach społecznościowych tylko to potwierdzają.

Reklama

Anna Wendzikowska chce uniknąć traumy z dzieciństwa?

Okazuje się, że dziennikarka w szkole musiała sprostać oczekiwaniom rodziców. W krótkiej wymianie zdań z internautami przyznała, że nie miała czasu na rozwijanie swoich pasji, ponieważ oczekiwano od niej bycia prymuską z przedmiotów, które nie do końca ją interesowały. Czy swoim córkom Wendzikowska da więcej swobody? Z pewnością tak. Na ostatnim zdjęciu widać, że mama i córki to zgrana paczka!

***

AnnWendzikowska ma najdłuższe nogi w polskim show-biznesie?

Anna Wendzikowska ma czas dla siebie. Co zrobiła?

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje