Reklama

Reklama

Ashley Graham apeluje do kobiet. Chodzi o letnie stroje

Jedna z najsłynniejszych modelek plus size postanowiła wystosować apel do liczącego ponad 13 milionów użytkowników grona instagramowych fanów. Graham namawia w swoim poście kobiety do zaakceptowania własnych niedoskonałości. Zdaniem gwiazdy wybiegów nie powinny się one wstydzić eksponować ciała w upalne dni – bez względu na domniemane mankamenty urody. „Nie pozwól, aby twój umysł powstrzymywał cię od cieszenia się życiem” – apeluje modelka.

Dla rzeszy kobiet Ashley Graham jest jedną z najbardziej inspirujących postaci świata mody. Na przekór lansowanemu przez lata wizerunkowi nieskazitelnego i bardzo szczupłego kobiecego ciała, który dominował zarówno w kolorowych magazynach, jak i na wybiegach, pochodząca z Nebraski 33-latka zdołała osiągnąć niebotyczny sukces w modelingu, stając się żywym symbolem dokonujących się w tej branży zmian. Dość wspomnieć, że jako pierwsza modelka plus size trafiła na okładkę prestiżowego pisma "Sports Illustrated". Obecnie należy ona do grona najpopularniejszych influencerek i propagatorek ruchu body positive.

Reklama

Ashley Graham o samoakceptacji i wstydzie kobiet

W opublikowanym właśnie na Instagramie poście Graham postanowiła poruszyć problem, z którym o tej porze roku boryka się wiele kobiet. Mowa o odsłanianiu ciała w zwiewnej, skąpej odzieży. Osoby, które zwykle skrzętnie zasłaniają sylwetkę w luźnych bluzach i długich swetrach, z uwagi na wysokie temperatury muszą mierzyć się z dylematem: cierpieć katusze w szczelnie zasłaniających ciało ubraniach, czy też "bezwstydnie" prezentować światu nadmiar tkanki tłuszczowej, rozstępy i cellulit w kusych szortach i krótkich sukienkach? Graham ma na ten temat jasno sprecyzowaną opinię.

Proponuje ona uwolnić się od zatruwających życie kompleksów i nie zwracać uwagi na nieprzychylne komentarze innych. A w upalne dni zadbać przede wszystkim o swój komfort. "Wiem, że gdy robi się cieplej, wiele osób obawia się noszenia mniejszej ilości ubrań i odsłaniania większej ilości skóry. Mam nadzieję, że zdjęcia, na których zostałam oznaczona, a które przedstawiają tak wiele pięknych ciał, zmotywują cię do pokochania własnego. Zdaję sobie sprawę z tego, że łatwo jest uwierzyć w te wszystkie kłamstwa, że nie jesteś wystarczająco dobra, wystarczająco szczupła, wystarczająco seksowna i nieskazitelna, aby nosić krótki top lub kostium kąpielowy. Ale na zewnątrz jest gorąco i ty też jesteś gorąca. Nie pozwól, aby twój umysł powstrzymywał cię od cieszenia się życiem" - napisała modelka.

Post Ashley Graham o ciałopozytywności podbił serca fanek

W komentarzach pod postem Graham zaroiło się od zachwytów. "Dziękuję ci za ten post. Zaczęłam nosić crop topy w tym roku, bo jestem zwyczajnie zmęczona spoglądaniem na nie i marzeniem, by móc je założyć, gdy schudnę. Mam dość takiego podejścia. Jedyną osobą, która może mnie przed czymś powstrzymać, jestem ja" - zaznaczyła jedna z użytkowniczek Instagrama. "Jesteś moim wzorem do naśladowania. Pomogłaś mi zbudować pewność siebie. Dziękuję, że jesteś sobą!" - wtórowała jej kolejna.

"Mam wrażenie, że czytasz mi w myślach. Jestem właśnie na etapie dopasowywania garderoby do aktualnej pogody, co mnie absolutnie przeraża. Dzięki tobie czuję się odrobinę lepiej" - napisała inna fanka.

* * *

Zobacz więcej:

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ashley Graham | Ashley Graham o samoakceptacji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje