Reklama

Reklama

Borys Szyc zdradził, że jest często mylony z Piotrem Adamczykiem

Piotra Adamczyka i Borysa Szyca łączy nie tylko to, że grali w serialu „Przepis na życie”, ale też – jak się okazuje - typ urody, przez co Polacy mylą ich ze sobą. Borys Szyc przekonał się, że z takich nieporozumień wynikają też dla niego pewne korzyści. Na przykład ostatnio został szybciej obsłużony w kawiarni przez ekspedientkę, która była przekonana, że ma do czynienia z Piotrem Adamczykiem.

 Przebywający teraz w Trójmieście Borys Szyc opowiedział na InstaStories o niespodziance, jaka spotkała go w jednej z sieciowych kawiarni, gdzie postanowił orzeźwić się kawą po przebiegnięciu malowniczej trasy z Sopotu do gdyńskiego Orłowa. "Są takie różne momenty w życiu aktora, kiedy wchodzi do jakiegoś miejsca i widzi, że jest rozpoznany. Tak się uśmiechamy. Pani coś mi sprzedaje. Ja się też uśmiecham. Podobnie było dziś. Dzięki temu szybko w Starbucksie dostałem kawę jako Piotr Adamczyk. I pozdrawiam Piotrka serdecznie" - aktor przytoczył anegdotę. Opowiadając tę historyjkę, trzymał w ręku plastikowy kubek z napisem "Piotr".

Reklama

Zobacz również: Anna Dymna postawiona pod ścianą

Borys Szyc: Nie pierwszy raz ktoś nas myli

Ta sytuacja zainspirowała Szyca, by opowiedzieć o jeszcze jednym podobnym zdarzeniu. "To nie pierwszy raz w historii Piotra i mojej, że ktoś nas myli. Już dawno, dawno temu przyjechałem do mojej rodzinnej Łodzi i zaparkowałem pod budynkiem. Coś tam załatwiałem. Później odjeżdżam i widzę, że pan wyleciał z taksówki, porzucił taksówkę prawie na środku ulicy i biegnie do mnie. <<Błagam, proszę o podpis>>. <<Dobrze, oczywiście. Ale co mam napisać?>> A on: <<Może być nawet Jan Paweł II>>" - przywołał kolejną historyjkę. W tym wypadku dał o sobie znać fakt, że Piotr Adamczyk przez wielu kojarzony jest z rolą Karola Wojtyły, którą kreował w dwóch poświęconych mu filmach biograficznych.

Zobacz również: Znów głośno o żonie Marka Kondrata

"Borys, gdzie moja kawa"

Relacja Szyca nie uszła uwadze jego starszemu koledze po fachu. "Gdzie moja kawa, Borys?" - spytał go dowcipnie Adamczyk, pisząc na InstaStores. Dodał też śmiejąco-płaczący emotikon. Poza tym 50-latek zamieścił fragment swojego niedawnego wywiadu, w którym zdradza, że myleni nawzajem są nie tylko on i Borys Szyc, ale także Maciej Stuhr. Tych trzech aktorów miało nawet pomysł, jak zmonetyzować łączące ich podobieństwo - wpadli na pomył, że mogliby razem zagrać w "Trzech siostrach" Czechowa. Ale na razie nie doczekał się on realizacji.

Zobacz również: Edyta Herbuś pręży ciało w bikini

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Borys Szyc | Piotr Adamczyk | Maciej Stuhr

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy