Reklama

Reklama

Britney Spears nałożyła na swoje tancerki zakaz uprawiania seksu

34-letnia piosenkarka wznowiła swoje występy pt. "Piece of Me" w Las Vegas i tak bardzo chce zaimponować fanom swoim tańcem, wpadającą w ucho muzyką oraz oszałamiającymi kostiumami, że nałożyła na swoich tancerzy surowe zakazy.

- Britney oczekuje od swoich tancerzy takiego samego zaangażowania, dlatego też seks i alkohol nie wchodzą w grę, ponieważ mogłyby one działać jako czynniki rozpraszające. Każdy, kto nie przestrzega tych zasad, zostaje zwolniony; tyle w temacie. - podało źródło.

Reklama

- Jest wielu tancerzy, którzy oddaliby wszystko za możliwość wystąpienia w jej show i są w stanie wiele poświęcić.

Mówi się, że piękna blondynka wprowadziła w życie taki zakaz po tym, jak w czerwcu zeszłego roku rozstała się z producentem telewizyjnym Charliem Ebersolem, z którym spotykała się przez osiem miesięcy.

W rozmowie z magazynem "Heat" źródło podało: - Odkąd jest singielką, rzuciła się w wir pracy. Brit czuje na plecach oddech swojej konkurentki - Jennifer Lopez - która również występuje w Las Vegas i chce, aby cała uwaga skupiała się tylko na niej.

Pracownicy Britney nie byli zdziwieni, gdy usłyszeli te żądania, ponieważ jej ojciec Jamie - kurator gwiazdy od jej załamania nerwowego w 2007 roku - zakazał spożywania alkoholu podczas trasy koncertowej "Femme Fatale" w 2011 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje