Reklama

Reklama

Drake nazwał Rihannę królową wszystkiego

30-letni raper spotykał się wcześniej z twórczynią hitu "Love on the Brain".

Mimo iż para nie jest już razem, to wszystko wskazuje na to, że raper nadal darzy piosenkarkę ciepłymi uczuciami, ponieważ podczas koncertu w Arenie O2 w Londynie, który odbył się w poniedziałek (30.01.2017), zagrał ich wspólne utwory "Work" i "Too Good".

Na scenie powiedział: - Ona jest królową wszystkiego.

- Jeśli chcesz, żeby twoja kobieta poczuła się seksownie, puść jej piosenki Riri.

Twórca hitu "Hotline Bling" pogodził się już z rozstaniem z 28-letnią piosenkarką, ponieważ od jakiegoś czasu mówi się, że romansuje z Jennifer Lopez.

Wcześniej źródło podało:

Reklama

 - Jen cieszy się na nowy rok i czeka na niego z niecierpliwością. Cały czas spotyka się z Drakiem, a on nawet odwiedził ją w domu. Nie może powiedzieć o nim nic złego.

- Pracują razem nad muzyką, ale lubią się też poza sferą zawodową. Jen uwielbia to, że on poświęca jej tak dużo uwagi i wygląda na bardzo szczęśliwą, gdy spędza z nim czas. Drake jest czarujący. Traktuje Jen z szacunkiem. Jest nim oczarowana.

Mówiono również, że Rihannie nie podoba się to, iż jej były chłopak znalazł już nową dziewczynę, ale jednocześnie czuje ulgę, wiedząc że raper znany z hitu "One Dance" zrobił krok do przodu.

Źródło podało: "Rihanna poczuła się źle, gdy zobaczyła zdjęcie, na którym się przytulają. Do tego stopnia, że chciała rzucić telefonem z trzeciego piętra."

- Mimo to Rihanna cieszy się, że to nie ona daje się nabrać na to wszystko.

- Lepiej, żeby to była J.Lo niż ona. Drake był tylko dobry w gadaniu, ale za jego słowami nie szły czyny.


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje