Reklama

Reklama

Golec uOrkiestra

Wywodząca się z Milówki (Beskid Żywiecki) grupa Golec uOrkiestra istnieje od 1998 roku i ma w dorobku wiele przebojów. Od czasu do czasu grupa nagrywa specjalne płyty, związane z reguły ze świętami Bożego Narodzenia. W grudniu 2005 r. przygotowała dwupłytowe wydawnictwo "Nieziemskie granie dla Ciebie Panie: Kolędy i pastorałki".

Z tej okazji Paweł i Łukasz Golcowie, liderzy Golec uOrkiestry, spotkali się z Pawłem Amarowiczem, by opowiedzieć o swoich ulubionych kolędach, które zamieścili na albumie. Przy okazji zdradzili też, jak spędzą okres świąteczno-noworoczny, opowiedzieli o swym nowym studiu nagraniowym, kolejnej płycie, wzajemnych kłótniach, a także co sądzą o grupie Zakopower..

Reklama

Co się działo w Golec uOrkiestra w ostatnim czasie?

Łukasz Golec: Pracowaliśmy nad najnowszą płytą "Nieziemskie granie dla Ciebie Panie: Kolędy i pastorałki". W sumie od wakacji były intensywne próby, później intensywne nagrania, realizacja. Praktycznie cała płyta powstała w górach, w naszym najnowszym studiu Golec Fabryka.

Przypomnieliście o sobie za sprawą utworu "Bo lato rozpala" na festiwalu w Opolu, który przyniósł wam trzecie miejsce. To dla was sukces czy jednak liczyliście na coś więcej?

Paweł Golec: Ta piosenka już gdzieś tam zaistniała podczas ostatnich festiwali, czy to w Sopocie, czy w Opolu. A jakie by to nie było miejsce, po prostu jest na jakimś tam pułapie. Najważniejsze jest to, żeby ludzie ją śpiewali.

Ł.G.: Przede wszystkim została przebojem w polskich radiach, m.in. Katowice, Rzeszów, Kielce. Sami słuchacze zweryfikowali ten swój letni przebój. Myślimy nad kolejnymi, w naszym przypadku nie jest to ostatni (śmiech). Intensywne próby trwają.

Na płycie "Nieziemskie granie dla Ciebie: Kolędy i pastorałki" znalazły się świąteczne utwory. Nie chcieliście nagrać całej płyty z waszymi autorskimi kolędami?

P.G.: Jeśli chodzi o nasze autorskie kolędy, to taka płyta powstała w 2000 roku. Opisywała obrzęd kolędowania, winszowania, na terenie Żywiecczyzny. Taki materiał jest już zarejestrowany. Brakowało nam natomiast pastorałek, typowych kolęd.

Czym te kolędy różnią się od waszych wcześniejszych świątecznych płyt: "Święta z Golec uOrkiestrą" (2000) i "W niebo głosy" (2003)?

P.G.: Przede wszystkim samą muzyką. Większość tych kolęd jest energetyczna, pozytywna, nagrana z dużą werwą góralską. Jeśli chodzi o sam klimat tego krążka, to jest on bardzo zróżnicowany.

Ł.G.: Od bardzo rzewnych, nostalgicznych kolęd, do bardzo żywych, w szybkich tempach, powiedziałbym nawet tanecznych rytmów. Absolutnie Golcowy styl i nie udziwniony. W skład tej płyty wchodzą najnowsze pastorałki i kolędy, wymyślone i skomponowane w ostatnim czasie, jak "Oj, maluśki, maluśki" czy "Judzka kraina", czyli bardzo charakterystyczna kolęda dla Milówki i naszego regionu, z którą nie spotkaliśmy się nigdzie indziej.

Na tej płycie znajduje się również kilka kolęd i pastorałek pochodzących z albumu "W niebo głosy", dodawanego jako insert do "Gazety Wyborczej", oraz kilka utworów odświeżonych z płyty "Święta z Golec uOrkiestrą", ale są one nagrane w nowych aranżacjach, praktycznie zrobione całkiem na nowo. Te wydawnictwa cieszyły się powodzeniem, dlatego chcieliśmy te utwory wydać jeszcze raz. mamy więc teraz 10 nowych i 9 starych utworów, które złożyły się na dwupłytowy album. Wydaje mi się, że trafi on do serc Polaków, bo jest to takie polskie i bardzo rodzinne. Polecamy!

więcej >>

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz | kolędy | golec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje