Reklama

Reklama

Kendall Jenner ujawniła, że jest uzależniona od mediów społecznościowych

Słynna topmodelka i jedna z najpopularniejszych gwiazd Instagrama przyznała się do uzależnienia od social mediów. Jenner zaznaczyła, że wstydzi się owego nałogu i obarczyła go winą za swoje problemy ze zdrowiem psychicznym. Gwiazda wybiegów podejrzewa, że podobne doświadczenia ma obecnie wielu ludzi.

Kendall Jenner to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych instagramowych influencerek. 

Gwiazda wybiegów może poszczycić się imponującą grupą obserwatorów - jej publikacje śledzą na ten moment aż 163 miliony użytkowników serwisu. 

Popularność w sieci ma jednak swoją ciemną stronę. Słynna topmodelka ujawniła, że regularne korzystanie z social mediów stało się jej nałogiem. 

"Moja relacja z mediami społecznościowymi jest niezdrowa, czuję się od nich uzależniona. Nie podoba mi się to i nie jestem z tego dumna. Ale wydaje mi się, że większość z nas może się z tym utożsamić. Bo wszyscy czujemy wielką potrzebę posiadania mediów społecznościowych, udzielania się w nich, bycia na bieżąco. Nie ma przed tym ucieczki" - wyznała Jenner w rozmowie z magazynem "Vogue".

Reklama

Koncentrowanie się na uzyskiwaniu jak największej liczby polubień i nieustanne czytanie komentarzy na swój temat doprowadziło u modelki do pogorszenia kondycji psychicznej. Jenner, która od lat zmaga się ze stanami lękowymi, wyznała, że korzystanie z social mediów jedynie nasiliło jej dolegliwości. 

"Media społecznościowe sprzyjają tworzeniu fałszywej narracji. Czymś, co doprowadza mnie do szału, jest czytanie kłamliwych rzeczy na swój temat. Internet opiera się właśnie na takich opiniach, które pojawiają się bez kontekstu. A później jesteś cały czas osądzany ze względu na tę jedną publikację. Czasem mam wrażenie, że wszystko, co robię i mówię, jest w sieci krytykowane" - wyjaśniła modelka.

W poprzednim wywiadzie udzielonym magazynowi "Vogue" Jenner opowiedziała o atakach lęku, których doświadcza od dzieciństwa. 

"Lęk potrafi być naprawdę przerażający, bardzo intensywny. W takich sytuacjach czuję, że muszę być natychmiast przewieziona do szpitala, bo mam wrażenie, że moje serce zawodzi, że lada moment nie będę mogła oddychać. Czasami myślę, że umieram" - wyznała szczerze przyrodnia siostra Kim Kardashian. 

Lekarstwem na dokuczliwe dolegliwości modelki okazała się pandemia i spowodowana nią izolacja. 

"Spędzając czas w samotności poczułam ulgę" - dodała Jenner.


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Kendall Jenner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy