Reklama

Reklama

Książę Filip nie żyje. Procedura po jego śmierci już ruszyła

Książę Filip po długiej walce z chorobą i po operacji jaką niedawno przeszedł, zmarł. Informację o tym podał Pałac Buckingham. Teraz po jego śmierci już ruszyła procedura, która od dawna była przygotowana na tak tragiczną okoliczność.

Jeszcze niedawno poddani cieszyli się z tego, że książę Filip po miesięcznym leczeniu opuścił szpital. Trafił do niego na początku marca z bliżej nieokreśloną infekcją. 

Następnie przeszedł operację serca. Gdy wszyscy już tracili nadzieję, mąż królowej Elżbiety niespodziewanie wyszedł ze szpitala. 

9 kwietnia 2021 roku media jednak obiegła tragiczna wiadomość. Pałac Buckingham oficjalnie ogłosił, że książę Filip nie żyje. 

Wraz ze stwierdzeniem zgonu księcia ruszyła operacja "Forth Bridge", czyli specjalny plan działania związane z przygotowaniem do pogrzebu, jak i dotyczące samej uroczystości pogrzebowej. 

Zgodnie z ustaleniami informację o śmierci księcia przekazali do tego wcześniej wyznaczeni pracownicy Pałacu Buckingham.

Reklama

Od tego momentu w Wielkiej Brytanii trwa żałoba narodowa, a flagi opuszczone są do połowy masztu. 

Królowa może teraz zawiesić pełnienie wszelkich obowiązków i powrócić do ich pełnienia po 30 dniach, lecz ostateczna decyzja należy do niej. 

Zgodnie z wolą księcia Filipa, ostatnie pożegnanie powinno być uroczystością rodzinną. Życzeniem księcia było, by pochowano go w Frogmore Gardens, jednak Pałac jeszcze nie ogłosił ostatecznej decyzji. 

Poddani zastanawiają się również, czy w obecnej sytuacji książę Harry i Meghan Markle pojawią się w Wielkiej Brytanii. 

Ostatnie miesiące nie były dla nich łatwe, a wywiad u Oprah Winfrey pogrążył nadzieje na polepszenie kontaktów z rodziną królewską. 

***
Zobacz również: 

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>     

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy