Kłótnia przed pogrzebem królowej Elżbiety II
Pogrzeb królowej Elżbiety II obfitował w różne, poboczne wydarzenia, które do tej pory są szeroko omawiane przez media, i których kulisy wciąż wychodzą na jaw.
Jedną z takich przykrych sytuacji okazała się być kłótnia między królem Karolem III, a jego synem Harrym. Brytyjskie media donoszą, że gdy najbliższa rodzina królowej Elżbiety II dowiedziała się o tym, że monarchini umiera, wszyscy, jak najszybciej przybyli do zamku Balmoral w Szkocji, gdzie przebywała wówczas królowa.
Wówczas w podniosłości całej sytuacji król Karol III miał zabronić Meghan Markle wzięcia udziału w ostatnim pożegnaniu monarchinii. Według świeżo upieczonego króla obecność Meghan byłaby "niestosowna".
Wszystko przez to, że zrzekła się ona wraz z mężem przynależności w dużej mierze do rodziny królewskiej. Słowa ojca o wykluczeniu Meghan zostatniego pożegnania rozsierdziły księcia Harry'ego.

książę Harry wściekły na ojca. Stanął w obronie żony
"Daily Mail" dotarło do poufnych świadków zdarzenia, którzy donieśli o rozwoju sytuacji:
"Harry był tak uparty w kwestii zabrania Meghan do Balmoral i kłótniami z rodziną, że spóźnił się na lot, który pozwoliłby mu pożegnać się z babcią". Przyleciał jednak do Szkocji, by pożegnać królową już na pogrzebie.
Cała sytuacja jednak niekorzystnie odbiła się na relacjach Karola i Harry'ego, które i tak były w złym stanie.
Finalnie Harry i Meghan nie zjedli kolacji z ojcem, królem Karolem III i bratem, księciem Williamem.
"Daily Mail" donosi, że Harry spędził wieczór po przylocie do Wielkiej Brytanii z księciem Yorku oraz hrabią i hrabiną Wessex. To z pewnością nie wróży najlepiej dalszym relacjom Harry'ego i Meghan z rodziną królewska, a w tym... z nowym królem Wielkiej Brytanii.









