Reklama

Reklama

Leonardo DiCaprio nie nakręci już filmu podobnego do 'Zjawy'

41-letni aktor spędził siedem miesięcy na planie filmowym w minusowych temperaturach.

41-letni aktor, który w filmie wciela się w postać Hugh Glassa - odkrywcy, który zostaje brutalnie zaatakowany przez niedźwiedzia i pozostawiony przez swojego współtowarzysza Jacksona (Tom Hardy) - spędził siedem miesięcy na planie filmowym w minusowych temperaturach, a w jednej ze scen ukrywa się w ciele martwego konia.

Pomimo otrzymania statuetki Złotego Globu i nominacji do Oscara w kategorii Najlepszy Aktor, Leonardo wyznał, że już nigdy nie zgodzi się na pracę w takich warunkach.

Podczas europejskiej premiery filmu "Zjawa" w kinie Empire na londyńskim Leicester Square, która odbyła się wczoraj wieczorem, temperatury na czerwonym dywanie były bardzo niskie i aktor narzekał w rozmowie z "BANG Showbiz": - Od siedmiu miesięcy unikałem takiej pogody, do dzisiaj.

Reklama

- Coś w oczach reżysera [Alejandro G. Inarittu] zachęciło mnie do tego scenariusza.

- Ale wydaje mi się, że już nigdy nie podejmę się podobnego filmu.

Mimo iż wspomnienia mroźnej pogody są nadal świeże, to aktor jest dumny z tego, że mógł opowiedzieć tę historię.

Wszyscy jesteśmy bardzo dumni z tego filmu, który jest jednym wielkim eksperymentem. Mówi o dostosowywaniu się do różnych warunków, przetrwaniu i zachowaniu człowieczeństwa. - powiedział Leonardo.

Oprócz Leonardo na czerwonym dywanie pojawili się również inni aktorzy występujący w filmie m.in. Hardy, Domnhall, Gleeson, Will Poulter i Paul Alexander.

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje