Reklama

Reklama

Los znów ciężko go doświadczył

Tuż przed świętami 73-letni muzyk przeszedł kolejny udar. Problemy ze zdrowiem dotknęły Kaczyńskiego już w 2007 roku. Kiedy muzyk czuł się już całkiem dobrze, zaatakowały znowu.

Bogusław Kaczyński miał wiele planów na nadchodzący rok. 1 stycznia chciał się pojawić w studiu TVP i jak co roku od 30 lat poprowadzić noworoczną transmisję Koncertu Filharmoników Wiedeńskich. Zaraz przed Bożym Narodzeniem przeżył jednak  drugi udar mózgu.

- Wierzę, że to był pierwszy i ostatni raz. Kocham te koncerty i spotkania z widzami, których traktować jak moich przyjaciół. Mam nadzieję, że 1 stycznia za rok pojawię się w studiu na Woronicza. - napisał w swoim oświadczeniu dla mediów.

Po pierwszy udarze Kaczyński miał sparaliżowaną całą prawą stronę ciała. Wszystkie musiał uczyć się od nowa. Długotrwała rehabilitacja przyniosła jednak oczekiwane efekty i muzyk wrócił do pełnej sprawności.

Reklama

Teraz również nie traci nadziei i pogody ducha, liczy na to, że szybko uda mu się odzyskać zdrowie.

- Wierzę, że z tego wyjdę - powiedział muzyk w wywiadzie dla tygodnika "Świat i Ludzie".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje